Przekrój

Czego się boi profesor

  A A A
Normalny człowiek nie zabija swojego dziecka, nie podpala swojego domu, dlaczego naukowiec ma zrobić coś takiego? – mówi profesor Magdalena Fikus, ale wyznaje przy okazji, że pewne zjawiska naprawdę budzą jej obawy.

Rozmowa odbyła się 17 czerwca 2009 roku w Warszawie.



Pani profesor, przychodzę do pani, bo mam takie wrażenie, że coś przegapiłem. Chyba powinienem już jakiś czas temu zacząć panicznie bać się nauki. Obudziła mnie do tego lęku strasznobanalna propozycja jednego z polityków prawicowych, który w dyskusji o in vitro zgłosił wniosek, żeby wszystkie zarodki z procedury in vitro, które są zamrożone, odmrozić i oddać kobietom, żeby przymusowo urodziły z nich dzieci. Panią też wstrząsają takie pomysły?

– Nauka dotychczas nie wykazała, żeby cokolwiek złego działo się z zamrożonymi zarodkami, w związku z tym one mogą czekać. Bo dla mnie taki zarodek to nie jest człowiek, to jest projekt na człowieka. Oczywiście szanowałabym te zarodki w tym sensie, że nie wylewałabym ich do zlewu...

Ale zaraz, zaraz, skoro nie są ludźmi, tylko projektami człowieka, to dlaczego nie wylać ich do zlewu?

– Bo projektami jednak są. Jeżeli pan taki zarodek wszczepi kobiecie, bo na razie nie umiemy hodować w sposób sztuczny, to się urodzi dziecko. I cały program na to dziecko w tej grudeczce jest.

Zamrożona grudeczka. Ale to nie dziecko.

– Program na dziecko i ja mimo wszystko nie uważam, że to jest coś, co można wylać do zlewu.

Wylewamy do zlewu różne inne cenne związki, minerały, małe organizmy.

– Nie. I tutaj muszę użyć wyrażenia „potencjalny człowiek”. Wiem, że tego nie lubią przedstawiciele Kościoła...

Bo dla nich taki zarodek to po prostu człowiek.

– Istota ludzka. Dla mnie to jest potencjalny człowiek lub pełny program na człowieka, który może zostać zrealizowany, jak spełnimy pewne warunki.

Pani śledzi spór o in vitro?

– Jako biolog. Jedną z Kawiarni Naukowych, którą robimy z „Przekrojem”, poświęciliśmy temu i ku mojemu zdziwieniu nikt nie krzyczał, że „niszczycie ludzi”. Oni, lekarze z kliniki, która to robi, zresztą nie niszczą. I wiem również, że wydajność, czyli to, jak się udają takie zabiegi, jest już bardzo wysoka i prawdopodobnie będzie się podwyższać.
1 2 3 4 5 6 7 z 7 następnanast?pna
oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

Raport specjalny

W innych serwisach

Pytamy.pl

Tanio.pl

Dzieci.pl


Opinie (11)

Ocena: 0 [0]
~mm [2009-07-01 19:12]

Zarodki
Jestem ciekawa, co by powiedział swoim "rodzicom" taki "odmrożony" zarodek.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~joana [2009-06-29 06:56]

chleba tez nie wyrzucam bo go szanuje
tak tez nalezy traktowac zarodek, to tylko politycy i kler szukaja tematow zastepczych by odcagnac nasza uwage od tego ze nic nie potrafia, sorki krasc i lenic sie bawic za nasze pieniadze, a kler dzielnie im asystuje i wspiera, bylebysmy czuli sie skluceni i winni a oni maja wygodne bezkarne zycie, nawet wstydu nie maja bo dzieki byciu w polityce rownoczesnie preznie prowadza swoj biznez i tylko coraz wiecej przywilejow sobie przyznaja, marze o bezpolitycznej i klerykalnej wyspie, gdzie ludzi pochlania praca i radosne zycie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ten który to napisał [2009-06-25 11:52]

HORROR sztucznych POCZĘĆ
Kliniki IN VITRO nie są instytucjami dobroczynnymi, a ich głównym celem jest zarobek, więc muszą mieć dużo klientów. Klinik jest coraz więcej i muszą poszukiwać odbiorców usług w coraz szerszych, czyli coraz bideniejszych kręgach społecznych, dlatego lobbują coraz silniej za refundacją poczęć labolatoryjnych. Między klinikami IN VITRO panuje wielka konkurencja (tak jak w innych usługach). O tym która jest "lepsza" i ma szansę przyciągnąć więcej klientów decyduje ich skuteczność zapładniania mierzona (w uproszczeniu) w procentach. To dlatego kliniki nie "bawią się" w poczynanie jednego dziecka dla jednej pary w jednym cyklu, ale poczynają co najmniej po kilka istot ludzkich na raz, a potem wybierają z tego rodzeństwa, którym dać szansę życia, a które skazać na pewną śmierć (zamrażając albo i wyrzucając). Dla dobrej statystyki, przenosi się do organizmu matki jednocześnie po kilka dzieci poczętych IN VITRO, z odgórnym zamiarem dokonania aborcji na nadliczbowych, jeśli zbyt wiele z nich przeżyje inseminację i stworzy "ciążę mnogą". Mordercza selekcja przed inseminacją i po inseminacji dokonywana na laboratoryjnie poczętym rodzeństwie jest tylko częścią horroru. Żadne laboratorium nie jest w stanie odtworzyć tak bezpiecznych warunków poczęcia i początkowego rozwoju jak natura. Sposoby pozyskiwania, przechowywania i łączenia ludzkich komórek rozrodczych, a następnie warunki przechowywania i inseminacji laboratoryjnie poczętych dzieci narażają ich organizmy na osłabienie, w wyniku którego ich jakość życia ulega pogorszeniu w porównaniu z ludźmi poczętymi naturalnie. Jest jeszcze jedna wyjątkowo paskudna tajemnica klinik IN VITRO. W przypadku gdy nie da się pozyskać od pary klientów zdatnych komórek rozrodczych, a nawet na życzenie pary albo samotnej kobiety, poczęć dokonuje się z pomocą dawców komórek rozrodczych (zarówno mężczyzn, jak i kobiet). Dawcy ci są z regóły anonimowi dla dzieci przywołanych przez nich na świat, a ponieważ mogą być biologicznymi rodzicami wielu dzieci i jako dawcy, i jako rodzice naturalni - ich potomstwo nie wiedząc o swoim pokrewieństwie może w przyszłości tworzyć związki kazirodcze. IN VITRO pod reklamową przykrywką dobrodziejstwa dla bezpłodnych par skrywa odrażające zbrodnie selekcji i mordu oraz straszne wysoce prawdopodobne skutki dla życia dzieci poczętych w laboratoriach: gorsze zdrowie, nieznajomość naturalnych rodziców i rodzeństwa, kazirodztwo. Jakim prawem żąda się od społeczeństwa współfinansowania tych okropności???

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Justyna [2009-06-28 14:24]

Skończyć z in-vitro w Polsce
pieniądze lepiej przeznaczać na obronę najmniejszych dzieci.Każdy człowiek ma prawo do życia - każde poczęte dziecko także! www.pro-life.pl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
lama [2009-06-25 08:37]

ludzie pogłupieli
a nauka to wykorzystuje. Skoro natura nie dała jakiejś parze dziecka, to był ku temu powód i nie ma co ingerowac w przyrodę, tylko pogodzic sie z tym faktem i adoptować jakies maleństwo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
zuzola [2009-06-25 08:18]

właśnie!
i o takie życiowe podejście mi chodzi!! wielki szacunek dla pani Profesor!

odpowiedz

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12789

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska