Dzięki coraz nowszym metodom badań, dietetyka i żywienie człowieka w ostatnim czasie stały się jednymi z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin nauk medycznych.
Oto kilka nowinek ze świata nauki, które poprawią Ci humor.
Naukowcy obecnie mają wreszcie narzędzia do rozprawienia się z istniejącymi na temat żywności mitami, lub wręcz przeciwnie, mają teraz możliwość naukowego potwierdzenia słuszności od wieków istniejących przypuszczeń.
Czy umiarkowane spożycie alkoholu może mieć korzystny wpływ na nasz organizm?
O dobroczynnych właściwościach czerwonego wina nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jednak nie są one wcale przypisywane samemu alkoholowi, a wielu innym składnikom tego napoju. Jednak tym razem prof. Katharine L. Tucker z Tufts University School of Medicine postanowiła przeprowadzić badania nad grupą mężczyzn i kobiet w wieku 29-86 lat pijących regularnie niewielkie ilości alkoholu pod postacią dowolnych napojów alkoholowych – niekoniecznie wina, w porównaniu do osób z podobnego przedziału wiekowego będących zdeklarowanymi abstynentami. Wyniki badań zaskoczyły świat nauki! Otóż okazało się, że osoby z grupy pijącej alkohol miały zdecydowanie lepszą strukturę kości, a różnice wydają się być jeszcze bardziej znaczące u mężczyzn w wieku starszym i kobiet w wieku postmenopauzalnym. Nikogo nie chcielibyśmy w tym miejscu namawiać do regularnego picia alkoholu, a już na pewno nie do upijania się, ale – jak się okazuje – mały kieliszek od czasu do czasu może wyjść nam naprawdę na zdrowie.
Czy picie kawy powinno być zarezerwowane tylko dla osób młodych?
Dr Huntington Potter z Instytutu Badań nad Alzheimerem na Florydzie w wyniku badań nad zwierzętami wykazał, że podawanie znacznych ilości kofeiny – odpowiednik aż pięciu filiżanek kawy – u zwierząt z zaawansowaną chorobą Alzheimera powoduje nawet 50-procentowy spadek zawartości beta-amyloidu w ich mózgach – białka odpowiedzialnego za niszczące działanie na układ nerwowy i występowanie objawów choroby. Mimo że badania do tej pory były prowadzone tylko na zwierzętach, doktor Potter zdołał już wykazać, że podobne efekty można uzyskać u ludzi, co więcej, wstępne analizy wydają się wskazywać nie tylko na lecznicze właściwości kofeiny u osób z zaawansowaną już chorobą, ale także na działanie zapobiegające jej występowaniu u osób zdrowych.
Wyniki badań są więc bardzo dobrą nowinką dla sympatyków małej czarnej. Jak się okazuje dobrodziejstwa tego napoju mogą służyć także osobom w starszym wieku, poprawiając ich zdolności umysłowe.
Lubisz pogryzać lukrecję? Zła i dobra wiadomość
O ile regularnemu spożywaniu cukierków lukrecjowych można zarzucić wszystko co generalnie zarzuca się słodyczom, to jednak samemu korzeniowi lukrecji medycyna ludowa przypisuje wiele leczniczych właściwości. Do długiej listy medycznych dobrodziejstw związanych z tą rośliną naukowcy Ming-Zhi Zhang, R. C. Harris z Vanderbilt University Medical Center dopisali kolejną, dającą nadzieję chorym walczącym z rakiem jelita. Jak wykazały ich badania, glicyryzyna zawarta w tej roślinie może okazać się nie tylko szansą dla osób z już zaawansowaną chorobą nowotworową, ale może też mieć działanie zapobiegające jej powstawaniu.
Profesor Jonathan Seckl z Uniwersytetu w Edynburgu oraz grupa naukowców z Uniwersytetu w Helsinkach zainteresowali się z kolei wpływem spożywania dużych ilości lukrecji przez kobiety ciężarne (odpowiednik 100 g cukierków z lukrecją na tydzień) na inteligencję ich dzieci. Wyniki tych badań potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że ta sama glicyryzyna ma negatywny wpływ na bariery ochronne między organizmem matki a ustrojem dziecka, powodując swobodny przepływ hormonów stresu w kierunku płodu. W konsekwencji wysoki poziom glukokortykoidów ma fatalny wpływ na rozwój mózgu dziecka, może powodować w przyszłości opóźnienie umysłowe a także rozwój zespołu ADHD.
Zatem lukrecja – jak się okazuje – może być dobrą przekąską na co dzień, jednak powinny jej zdecydowanie unikach przyszłe mamy.
Tak więc, dzisiejszy poziom badań jest w stanie wykazać, że produkty, które od wieków pociągały ludzi i do niedawna były dyskredytowane przez dietetyków i lekarzy jako szkodliwe używki, w rzeczywistości niosą ze sobą pewne dobrodziejstwa dla naszego organizmu.
Teraz wreszcie możemy czuć się rozgrzeszeni z naszych małych dietetycznych występków w oczach współczesnej nauki, lecz oczywiście jak zawsze tylko do momentu, gdy wciąż mamy nad nimi pełną kontrolę.
Katarzyna Skoropada
mgr inż. żywności i żywienia człowieka, dietetyk i mikrobiolog