Tomasz Kammel po wybuchu słynnej afery z udziałem swojej narzeczonej,
długo milczał. Ostatnio jednak w głośnym już wywiadzie prasowym dla
jednego z kolorowych magazynów, zaatakował Oliviera Janiaka i jego żonę,
mówiąc: - W mediach są ludzie, którzy najpierw mówią lub piszą, a
dopiero później myślą. Coś takiego regularnie zdarza się między innymi
małżeństwu Janiaków. Mocne słowa...
Olivier Janiak nie zamierza milczeć. - Lepiej, aby on już nic nie mówił
- mówi Olivier w rozmowie z eFaktem. - Nie rozumiem, dlaczego w
sytuacji, gdy jednak ma przechlapane, usiłuje wciągnąć w swój mniej lub
bardziej brudny i przegrany świat innych! Nie chcę mieć z nim wojny.
Jest mi go po prostu żal... A o co chodziło Kammelowi? Miał pretensje do
Janiaka o wypowiedź w TVN Style, że z powodu afery Tomek ma bardzo
trudną sytuację, bez względu na to, czy coś zostanie mu udowodnione, czy
też nie. - Nie przesądzam o winie czy braku winy Kammela - tłumaczy
Janiak. - Mówię tylko, że ten pan bez względu na taką czy inną ilość
pieniędzy ma i tak bardzo przyjemne życie, więc trzeba tylko po prostu
wiedzieć, kiedy powiedzieć sobie "wystarczy".
- Moim zdaniem Tomek zawsze miał problem z własną osobą - kończy Janiak.
- Nawet podczas akcji charytatywnych, które organizował, jego postać
musiała być na pierwszym miejscu na billboardach. To słabe...
Jesteśmy bardzo ciekawi, jak ta urocza wymiana zdań się rozwinie. Coś
nam się wydaje, że dwóch telewizyjnych przystojniaczków nie będzie się
oszczędzać. W końcu - jakby nie patrzeć - są dla siebie konkurencją.
Polecamy w wydaniu internetowym eFakt.pl:
Hubert
Urbański się ożenił. Foto!