To nieprawda, że tylko kobiety dbają o urodę – robią to także panowie. Jednak to my, a nie oni, uwielbiamy przebierać wśród dziesiątek kremów, gromadzić słoiczki i fiolki na półce oraz spędzać czas u kosmetyczki. No i zawsze wiemy, co jest najlepsze.
Zwłaszcza dla naszego mężczyzny.
Przepisy odmładzające ciało odnalezione w papirusie egipskim pod znamiennym
tytułem: „Jak przemienić starca w młodzieńca”. Porady kosmetyczne tworzone męską ręką Homera czy Owidiusza, szczypczyki epilacyjne i specyfiki do makijażu w grobowcach faraonów egipskich, kult ciała w Grecji, Persji i Rzymie. Jest wiele niezbitych
dowodów na to, że na przestrzeni dziejów atrakcyjny wygląd nie był wyłącznie domeną kobiet.
Jednak panom, którzy z natury są nastawieni na wynik i nie lubią zbędnego wysiłku, z trudnością przychodzą wszystkie te czynności, które my, kobiety, traktujemy wręcz rytualnie. Nie ma rady, musimy ich wspomóc w dążeniu do ideału.
Poznajmy więc instrukcję obsługi męskiej skóry.
My i oni
Nie od dzisiaj wiadomo, że są różnice między nami. Także w budowie skóry. Męski naskórek składa się z około trzydziestu warstw, podczas gdy nasz – od czternastu do dwudziestu. W efekcie ich skóra jest grubsza i ma inną strukturę włókien: mocniejszą i ciaśniej splecioną. Nasze włókna są splecione luźniej, by mogły się rozciągać w czasie ciąży. Oni mają mniej tłuszczu w tkance podskórnej, a więcej masy mięśniowej. Nie dotyczą ich więc problemy z cellulitem. Ich skóra zawiera więcej kolagenu, co sprawia, że długo jest jędrniejsza i bardziej odporna na powstawanie zmarszczek. Jest lepiej ukrwiona, nawilżona i bardziej elastyczna. Różnice w budowie i czynnościach wynikają z wpływu męskich hormonów płciowych – androgenów. Także za ich sprawą panowie mają bujniejsze czupryny, ale za to częściej cierpią na wypadanie włosów. Natura obdarzyła ich również większą ilością gruczołów potowych (stąd bardziej się pocą) oraz większymi gruczołami łojowymi. Dzięki temu ich skóra jest bardziej odporna na czynniki zewnętrzne i lepiej magazynuje wilgoć. Z drugiej strony, stymulowane androgenami wydzielanie łoju sprawia, że nasi mężczyźni częściej mają tłustą cerę i ciężej przechodzą trądzik młodzieńczy. Poza tym starzeją się później – ale za to gwałtowniej. Gdy już nadchodzi ten czas, na męskiej twarzy pojawiają się zmarszczki dużo głębsze niż nasze.
Smarowidło i mazidło
Jeśli panowie sami zdecydują się na zakupy, wybierają preparaty o lekkiej konsystencji, mało tłuste, dwa w jednym, a najlepiej trzy w jednym. Zupełnie nie bawi ich dłubanie palcem w kilku słoiczkach. Co ciekawe, kupując kosmetyk do pielęgnacji twarzy, aż 90% z nich kieruje się zapachem. Preferują delikatne nuty zapachowe – świeże, cytrusowe lub typowo męskie. Co ich jeszcze interesuje? Praktyczne opakowanie, wielofunkcyjność, konsystencja, a na samym końcu skuteczność, no i cena. Jeśli kosmetyk się sprawdził, chętnie sięgają po niego drugi raz i trzeci. Przywiązują się do marki i miejsca, w którym robią zakupy. W odróżnieniu od nas niechętnie eksperymentują, nie szukają tańszych opcji i nie porównują cen u konkurencji. Oni są praktyczni i nie lubią tracić czasu. Jednak bywa, że dają się namówić na wizytę w salonie SPA lub u kosmetyczki.