Niedziela

Duchowo znaczy aktywnie

  A A A

– Ksiądz Arcybiskup jako teolog duchowości jest bardzo blisko życia zakonnego, co ma zapewne swoje przełożenie na kontakty z Jasną Górą...

– Rzeczywiście, wykładałem teologię życia wewnętrznego na Wydziale Teologicznym krakowskiej Papieskiej Akademii Teologicznej i pewnie należę do tych księży, którzy najlepiej znają zakonodawców i duchowość różnych zakonów. Dlatego właśnie brałem udział w synodach biskupów w Rzymie na temat formacji zakonnej, a na Jasnej Górze prowadziłem wielkie konferencje i głosiłem słowo Boże osobom zakonnym – czynię to zresztą do dziś, kiedy mnie o to proszą. Za mojej posługi przybyło do Częstochowy 25 nowych zakonów żeńskich i 10 męskich. Dość ściśle współpracujemy z ojcami paulinami, należę do Konfraterni Paulińskiej – trochę więc i sam jestem zakonnikiem. Jako biskup jestem odpowiedzialny za wszystkich zakonników, także za pustelników – bo trzeba wiedzieć, że w archidiecezji istnieje też piękna pustelnia, w Czatachowej, gdzie mieszka 5 pustelników.

– Wielką chlubą dla archidiecezji jest to, że Ksiądz Arcybiskup tak bardzo zadbał o sanktuaria maryjne...

– Pan Bóg pozwolił nam przeżyć trzy koronacje papieskie i pięć koronacji diecezjalnych – w sumie osiem koronacji. To wszystko bardzo się przyczynia do rozwoju kultu maryjnego i pobożności chrześcijańskiej. To takie cuda archidiecezji. Mam tu też na myśli zespoły kalwaryjne: Praszka, Bęczkowice, Wąsosz, budującą się kalwarię w Zawierciu – na wzgórzu wokół świątyni Miłosierdzia Bożego, cudowną Przeprośną Górkę z sanktuarium św. Ojca Pio, zespół kalwaryjny w Dankowie. Jest w archidiecezji 6 sanktuariów wyjątkowych w tym sensie, że mają swoje święte ogrody, gdzie można się modlić – np. Praszka, gdzie cała góra oddana jest kultowi, czy Bęczkowice – w cudownym miejscu ustawiono 15 kaplic. To miejsca do wykorzystania duchowego. Ważne są bowiem nie tylko sanktuaria, gdzie jest cudowny obraz czy figura, ale na nieco większą skalę, z zespołem kalwaryjnym, z zespołem kaplic.

– Taką działalnością dał Ksiądz Arcybiskup wiernym sposobność większego uszanowania Pana Boga i Matki Najświętszej przez modlitwę, nabożeństwa, pielgrzymki itd. Ale powróćmy jeszcze na chwilę do Jana Pawła II. Wizyty Ekscelencji u swojego umiłowanego Mistrza – sługi Bożego Jana Pawła II z pewnością zawsze będą się łączyć z przeżyciem najpiękniejszym.

– Na pewno. To były cudowne chwile. Chociaż bardzo kocham i szanuję Ojca Świętego Benedykta XVI, wiem, że dziś już nie da się osiągnąć takiej bliskości z papieżem, jaka była wówczas, gdy na Stolicy Piotrowej zasiadał Jan Paweł II. Mogłem wtedy swobodnie wchodzić do domu papieskiego, korzystać z papieskich posiłków, rozmawiać i cieszyć się dobrocią Ojca Świętego, przyjmować promienie miłości, które od niego biły. Czułem, jak ten człowiek emanuje modlitwą, widziałem jego zakochanie w Bogu, podpatrywałem, jak szedł do kaplicy Najświętszego Sakramentu, jak się modlił, jak odprawiał Mszę św. w swojej prywatnej kaplicy – a była to prawdziwa góra modlitwy. Człowiek dotykał boskości, która w człowieku też zamieszkuje, gdy jest się blisko Boga.

– Ojciec Święty bywał w Częstochowie i Ksiądz Arcybiskup spotykał się z nim u Matki Bożej Jasnogórskiej...

– Miałem tę łaskę witać Ojca Świętego w Częstochowie cztery razy. Był sześć razy – dwa razy za bp. Stefana Bareły. Jeden raz miałem też radość witać Ojca Świętego Benedykta XVI. W ogóle Jasna Góra to jeszcze inna karta – tyle pielgrzymek, tyle rozmów przy Cudownym Obrazie, który stwarza wyjątkowy klimat świętości, wielkiej łaski.

– Ekscelencjo, nie mogę nie poprosić na koniec o słowo na temat „Niedzieli” – wychodzącego w Częstochowie ogólnopolskiego katolickiego tygodnika.

– Powiem, że prawdziwą dumą jest dla mnie Jasna Góra i „Niedziela”. To dwie dziedziny, które nas rozsławiają i o które wciąż jestem pytany czy za które jestem chwalony. Choć „Niedziela” nie jest pismem ściśle diecezjalnym, to jest wizytówką naszej archidiecezji. Stąd nasza wielka sympatia dla „Niedzieli” oraz radość i zaszczyt, że ją mamy. Oczywiście, nie jest tak, że nie mogłoby być jeszcze lepiej, by „Niedziela” była bardziej kochana – wszystkie, nawet najlepsze dzieła ludzkie są niedoskonałe. Moim bólem jest jednak, że ludzie za mało „Niedzielę” prenumerują, że za mało czytają. Tyle listów na ten temat napisałem, by „Niedziela” znalazła się w każdym domu, w każdej rodzinie! Niestety, nie zdołałem bardziej przekonać ludzi do czytania, bardziej ich porwać. Tak samo jest zresztą z katolickimi rozgłośniami radiowymi – bardzo dobrymi Radiem Fiat i Radiem Jasna Góra. Nasza archidiecezja jest pod tym względem uprzywilejowana, tyle słowa Bożego, tyle dobra płynie wciąż dla ludzi, którzy tutaj mieszkają. Ale trzeba z tego korzystać!

Błogosławię więc na to, żeby zrozumienie „Niedzieli” było doskonalsze i korzystanie ze słowa Bożego coraz lepsze, żeby – jak mówią dokumenty i duchowość chrześcijańska – rozwijała się zażyłość ze słowem Bożym do tego stopnia, by słowo Boże w nas zamieszkało. To wielki program, ale jeśli nie będzie realizowany, będziemy poganieć. Te nasze preferencje zewnętrzne – maryjność, pasyjność, Najświętszy Sakrament oraz zażyłość ze słowem Bożym – to kolumny duchowości, które niejako na rękach niosą wiernych do Boga.
poprzedniapoprzednia 1 2 3 4 5 z 5
oceń
1
0
Podziel się
 

Zobacz także

W innych serwisach

Wiadomości

Wikipedia WP

Muzyka


Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Sonda

Czy jesteś za legalizacją eutanazji?

głosuj

łączna liczba głosów: 1891

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3