Dr Helena przede wszystkim leczy, ale też wychowuje: słowem, czasem nawet ostrym, częściej przykładem, a także zdobywa i rozdziela środki na funkcjonowanie ośrodka, którego jest skarbnikiem. Gdy przyjechała do Jeevodaya, prawie całkowicie ustała pomoc Polonii – nikt nie potwierdzał otrzymanych darów, nie dziękował za nie i z czasem przestawały przychodzić. Dotychczasowi darczyńcy też po prostu starzeli się, umierali. Trzeba było znaleźć nowych ofiarodawców. Był rok 1989. Pomoc z Polski okazywała się możliwa, a ludzka wrażliwość nie mniejsza. Z czasem powstał w Polsce Sekretariat Misyjny, zajmujący się organizowaniem i przekazywaniem pomocy dla Ośrodka Jeevodaya. Sukcesem okazała się akcja Adopcja Serca, rozpoczęta przez Jeevodaya, a obecnie podejmowana przez większość wspólnot czy organizacji, które wspierają różne ośrodki misyjne. „Nie jesteśmy w stanie uratować całego świata i przejąć się biedą wszystkich głodnych, niemających szansy na naukę dzieci, ale jedno konkretne dziecko – tak, jednemu mogę pomóc!” – mówili ludzie, którzy po raz pierwszy usłyszeli o takiej idei. W Jeevodaya taką adopcją objęte są wszystkie dzieci mieszkające w internacie, maluchy – dzieci pracowników ośrodka i sieroty oraz absolwenci uczący się nadal w szkołach zewnętrznych. W sumie na koniec 2009 r. – 496 dzieci. Jeevodaya dla nich właśnie jest ŚWITEM ŻYCIA. Niektórzy już ukończyli uniwersytety, troje studiuje w Polsce i przeciera szlaki dalekich horyzontów i marzeń.
Anna Sułkowska
Instytut Prymasa Wyszyńskiego
Sekretariat Misyjny Jeevodaya
ul. Młodnicka 34, 04-239 Warszawa
tel. (22) 673-02-65, www.jeevodaya.org