Śpiewają o wszystkim i o niczym, o tym co ich raduje, wkurza, sprawia przyjemność lub boli... O polskich rockowych kapelach w Wielkiej Brytanii i najbliższym koncercie rockowego podziemia opowiada Irek Broda z zespołu Kacpersky.
11 kwietnia 2007 roku założyłeś z Kappim zespół Kacpersky. Historia powstania tej formacji jest dosyć przypadkowa…
- Jest przypadkowa, bo kapela Kacpersky jest garażowym eksperymentem. Na początku się wygłupialiśmy i nie przypuszczaliśmy, że nasza działalność przetrwa jeden koncert, bo powstaliśmy tylko na to jedno wydarzenie. Po koncercie otrzymaliśmy kilka zaproszeń, co nas pozytywnie zaskoczyło. Postanowiliśmy to kontynuować. Najtrudniej było z miejscem prób. Pamiętam, jak przed First World Music Festival "Northampton Meets New Orleans" w 2008 roku, próbę mieliśmy na świeżym powietrzu z samym werblem, hi hatem, jednym talerzem oraz dwiema gitarami akustycznymi. Tylko wtedy graliśmy lżej. Nadal się wygłupiamy, ale obecne brzmienie zespołu jest inne od tego, jakie było na początku i tylko nazwa została.
Zobacz teledysk zespołu Kacpersky
Z gitarzystą bardzo dobrze się dogadujemy. Kappi pomimo tego, że jest bardzo młodą osobą (17 lat), wie czego chce i ma poukładane w głowie. Dobrze mi się z nim pracuje i dyskutuje. Przez około trzy lata grania w kapeli ani razu się nie pokłóciliśmy (odpukać). Z innymi ludźmi z zespołu bywało różnie [śmiech]. Na początku w zespole było nas pięciu. Teraz jest nas trójka. Obecnie gramy z nowym basistą - Filozofem.
Czym się charakteryzuje rock alternatywny w wykonaniu Twojego zespołu i kto pisze teksty?
W zespole staramy się nie grać tylko na "jedno kopyto". Nie obieramy tylko jednej formy rocka. Nie staramy się też naśladować innych kapel. Staramy się robić swoje i mieszać style. Jeśli coś nam się spodoba, to idziemy za ciosem. Grając z Filozofem na basie trzeba stwierdzić, że Kacpersky pokazuje pazur. Każdy z nas ma inne inspiracje i gust, dlatego trudno jest nam zaszufladkować nasz zespół. Niech ludzie to robią, my jesteśmy od grania. Teksty piszę na przemian z Kappim, ale tych po polsku jest więcej. Tutaj wielkie podziękowania należą się Aniani za tłumaczenie tekstów na język angielski.
Kto przychodzi na Wasze koncerty?
Na koncerty przychodzą ludzie w różnym wieku. Młodzi i starsi, kobiety i mężczyźni. Kilka razy widziałem nawet dzieci i jedną parę w podeszłym wieku. Głównie są to Polacy.
Nagraliście płytę Demo 2009 – to pierwsza płyta? I dlaczego demo?
Musimy się przyznać, że nasze poprzednie płytki nie satysfakcjonowały nas w stu procentach. Popełniliśmy błąd, ponieważ nie byliśmy przygotowani do nagrywania. Po prostu za krótko graliśmy. Nadal za krótko gramy i dużo nam brakuje do profesjonalnych rockowych kapel, ale chyba nastał odpowiedni dla nas moment, by nagrać konkretne demo. Wiemy już co gramy, a skład kapeli się ustabilizował. Postanowiliśmy, że nagramy taką płytę, którą powinniśmy nagrać już pół roku temu. Demkiem "2009" chcemy także zamknąć pewien rozdział w twórczości KACPERSKY. Utwory z "2009" są już troszkę stare i obecnie pracujemy nad nowym materiałem.
Dużo jest polskich rockowych zespołów w UK?
Tak do końca to nie wiem ile jest polskich kapel w UK. Znam tylko kilka polskich zespołów, z którymi miałem przyjemność zagrać lub słyszałem o nich w sieci. Typowo polskich rockowych kapel, śpiewających po polsku jest mało. Większość kapel śpiewa po angielsku, a w skład niektórych kapel wchodzą ludzie różnych narodowości. Czasami jest tak, że to Polacy uzupełniają brytyjskie kapele. Liczba polskich kapel grających w UK się rozrasta. Można to zauważyć po tym, ile kapel zgłosiło się ostatnio na konkurs organizowany przez magazyn "Cooltura". Cieszy mnie fakt, że grają i jest o nich coraz głośniej.
Jak można do nich dotrzeć? Dają koncerty?
Tutaj zaczynają się schody. To kapele starają się dotrzeć do publiczności. Prawie wszystkie zakładają konta na myspace. Trzeba dobrze szukać w sieci. Jeśli chodzi o koncerty, to tylko nieliczne zespoły grają regularnie. W większości przypadków ciężko jest sobie załatwić koncert w UK. Jeszcze trudniej jest dostać zaproszenie na koncert. Niektóre polskie agencje promujące polską kulturę wolą zaprosić gwiazdy z Polski niż kapele, które grają "tuż przed ich samym nosem" i to grają naprawdę dobrze.
Dlatego właśnie chcąc czy nie chcąc jesteśmy w podziemiu i staramy się sami organizować koncerty. Koncert Polskiego Podziemia Rockowego nie jest pierwszą inicjatywą tego typu. Od zeszłego roku organizowany jest w Coventry podziemny festiwal „Rock po polsku”, na którym można usłyszeć polskie kapele. W tym roku też się odbył. Organizatorzy festiwali zaczynają powoli dostrzegać polskie "podziemie" i to nie tylko rockowe, czego dobrym przykładem jest lipcowy duży festiwal w Bournemouth, na którym zagra kilka polskich kapel z UK. Gwiazdą będzie Cree.
W kwietniu natomiast na Festiwalu Cooltury zagrają laureaci konkursu, które w swoim składzie mają chociaż jednego Polaka. Zagrają razem z Comą i Lady Pank.
O czym najczęściej śpiewają polskie zespoły rockowe w Wielkiej Brytanii?
O wszystkim i o niczym, o tym co nas raduje, wkurza, sprawia przyjemność lub boli...
Kim są ludzie, którzy je zakładają?
Nie znam wszystkich ale na pewno zakładają je ludzie z pasją i zamiłowaniem do grania oraz ludzie, którzy obracają słowa w czyny.
Rozmawiała Katarzyna Kozak