VIP

Marek Niedźwiecki: "Z wyboru jestem samotnikiem"

  A A A

fot. AKPA

– Moją córką jest już prawie 30-letnia Lista Przebojów Trójki. Kiedy bracia i siostra zakładali w czasie studiów rodziny, to ja myślałem tylko o radiu. Dostanie się do niego było dla mnie najistotniejsze, rodzina przyjdzie później

Rozmawia JERZY BOJANOWICZ

Otrzymałeś tytuł Honorowego „Złotego Inżyniera” „Przeglądu Technicznego”, bo jesteś absolwentem wydziału budownictwa i architektury Politechniki Łódzkiej, ale karierę zrobiłeś w zupełnie innej dziedzinie. Dlaczego wybrałeś akurat ten wydział? Jak wspominasz studia na polibudzie?

– O moim życiu bardzo często decydują przypadki. Siostra studiowała na wydziale włókiennictwa PŁ i czasami, jak to było w latach 70. ubiegłego wieku, jeździłem do niej z wałówką od rodziny. Gdy byłem u niej w akademiku, powiedziała: „Posłuchaj, tak nam gra Studenckie Radio Żak. To utkwiło mi w głowie jak u Pomysłowego Dobromira, a jednocześnie pomyślałem: może to jest to pierwsze radio, w którym powinienem pracować. Łódź była blisko domu, a wówczas od rodziny nie chciało się wyjeżdżać za daleko, więc wybór był oczywisty. W szkole byłem mocny z przedmiotów ścisłych, więc egzaminy zdałem bez problemów. Inżynier budownictwa to dla faceta dobry zawód, ale wiedziałem, że będę pracował w radiu i studia były mi potrzebne tylko do uzyskania papierka.

Trzeba jednak pamiętać, że to były inne czasy. Inaczej się wybierało kierunki studiów. Główną motywacją, by się na nie dostać, był strach przed wojskiem i dwoma latami służby zasadniczej. Na Politechnice na jedno miejsce przypadało chyba nieco ponad dwóch kandydatów, gdy np. na anglistyce – kilkunastu, ale lubiłem się uczyć.

Nigdy nie żałowałem czasu studiów na Politechnice. Były fantastyczne. Studiowanie nauk ścisłych dało mi szkołę na resztę życia. Uwielbiałem geometrię wykreślną. Bywało, że miałem nawet 5 na zaliczeniach, na egzaminach. Schody zaczęły się później, bo były też przedmioty, do których podchodziłem niechętnie. Ale studiowałem kierunek technologia i organizacja budownictwa, czyli dla dyrektorów. Mniej konkretny niż np. drogi, ulice lotniska czy konstrukcje budowlane, chyba ze wszystkich najłatwiejszy. Uczyłem się mnóstwa rzeczy, które później mi się do niczego nie przydały, ale trzeba było zdawać egzaminy.

Tak więc jestem magistrem inżynierem wydziału budownictwa i architektury Politechniki Łódzkiej, na której studiowałem w latach 1973–1979. Może trochę za długo, ale zawsze marzyłem jednak o pracy w radiu, a nie łatwo było ją w tamtych czasach zdobyć. Pracę dyplomową obroniłem na trójkę w swoje 25. urodziny, w marcu 1979 roku. Temat pracy do dziś pamiętam: „Technologia i organizacja budowy pawilonu handlowego SPS 1300”. Taki koszmarny blaszak, jakich w tamtych czasach stało dużo w naszych miastach. No, ale takie były czasy.

Jakie programy realizowałeś w Radiu Żak?

– Przeszedłem wszystkie szczeble: od dołu do góry, choć nigdy nie byłem kierownikiem. Jak wszyscy zaczynałem od przynoszenia starszym kolegom kawy i herbaty, montowania taśmy, sprzątania po programie itd. Byłem spikerem i lektorem, prowadziłem audycje muzyczne i koncert życzeń, czytałem dzienniki. To była fantastyczna szkoła radia. Potem wielokrotnie podkreślałem, że w Polsce nie ma prawdziwej szkoły radia. Jedyną jest radio: trzeba się uczyć na własnych błędach.

Dobrze by było mieć mentora.

– Dla mnie ideałem był Program III Polskiego Radia: Piotr Kaczkowski i Wojciech Mann, do których wysyłałem kartki lub dzwoniłem do „Muzycznej Poczty UKF-u”.

Jak trafiłeś do Trójki?

– To też był przypadek. Kiedy studia zbliżały się do końca i zobaczyłem, że nie mam żadnych szans trafienia do prawdziwego radia, wziąłem urlop dziekański, by przynajmniej przedłużyć sobie kontakt z Radiem Żak. W tym czasie Radio Łódź szukało spikera – dziś tego zawodu tak naprawdę już nie ma. Zgłosiłem się w ostatnim dniu przesłuchań i od razu dostałem propozycję pracy, bo znali mnie ze studenckiego radia i umiałem mówić do mikrofonu, wiedziałem, jak to się robi. 1 maja 1978 roku miałem pierwszy dyżur i zadebiutowałem na antenie Rozgłośni PR w Łodzi. Równolegle współpracowałem z Programem I, a następnie Programem III PR. Potem był stan wojenny, i kiedy Trójka wracała na antenę, w kwietniu 1982 roku, dostałem propozycję od Andrzeja Turskiego.

Czytaj więcej w magazynie "VIP" www.magazynvip.pl


1 2 3 4 5 z 5 następnanastępna
oceń
38
1
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -7 [17]
~Jacek [2011-04-16 08:54]

Nigdy nie zapomnę zapowiedzi
Marka Niedzwieckiego w radiowej III utworu "Baby, one more time" jako "Jeszcze jedno dziecko". A generalnie mówiac - jego angielski to tragedia.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -5 [5]
~hak obyczajowy [2013-05-03 13:07]

Akcja "Hiacynt" polecam zainteresować się tym tematem.

odpowiedz

Ocena: -29 [31]
~bartix [2011-04-16 10:26]

Niezasłużenie popularny. Mierny dziennikarz.
Zastanawiające jest to jak człowiek bez charyzmy został tak popularny. W zasadzie "lista" to powielanie wzorów, nie zaś coś nowego, twórczego. W związku z tym trudno mi zrozumieć, dlaczego o Marku Niedźwieckim mówi się tak dużo. Nie zasługuje na to, bo to mierny dziennikarz. Nic też nie wniósł do radia.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [13]
~samotnik [2011-04-14 10:24]

Też tak mam
Kiedyś mówili samotnik, dziś krypto-gej, choć niektórzy lubią po prostu być sami choćby z wygodnictwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +18 [18]
~Tilda [2012-11-05 01:49]

Pan Marek to facet z klasą, który pracuje w radiu z klasą. Trójki słuchałam od zawsze, kształtowała gust muzyczny, uczyła i bawiła. Zresztą nadal to czyni. Słuchacza Trójki raczej nie zachwycają się disco polo i innym chłamem. Czego i państwu krytykującym serdecznie życzę.

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~vale46 [2011-04-16 10:40]

Wy znawcy?
Tak ogólnie to do -rysia-. gówniarzu 20 lat temu to ty się urodziłeś. A pierwszy przebój Madonny ma już prawie 30 lat głąbie. A do reszty też smarkaczy nie mam poważania bo co możecie wiedzieć o tamtych czasach. Wszyscy słuchali wtedy trójki. A co do tłumaczeń to się zgadzam. A ktoś wie coś o śp. Tomku Beksińskim?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~Gdynianka [2011-09-10 17:45]

przeprosiny
CHcę przeprosić Pana Marka za moje zachowanie.Prowadził Pan III z Gdyni,stojąc przed Darem Pomorza.Podeszłam do Pana i nawet się nie przedstawiłam ,wręczyłam Panu tylko nalepkę(która zresztą Panu wypadla :) ),a Pan pięknie podpisał mnie i córce ,książkę.Bardzo Pana przepraszam ,to wszystko z wrażenia .I'm sorry :)))

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~kaleson [2011-08-13 19:51]

klimaty pana Marka
samo to że są inne czasy ,jest 120 list i nikt ich nie słucha.A pr.III wtedy wszyscy słuchali ,no i te jego klimaty.

odpowiedz

Ocena: +13 [15]
~Joanna [2011-04-16 22:42]

Marek Niedźwiecki wspaniały człowiek, jakich teraz ze świecą szukać
Słucham Listy Przebojów Trójki od dawna, głos Pana Marka mnie wycisza, uspokaja po ciężkim tygodniu pracy- to osobowość radiowa kojarząca mi się z dobra muzyką i moją ulubioną stacją radiową- Trójką. Niestety w naszym zacofanym społeczeństwie, gdzie samotny człowiek podobnie jak wszelka "innośc" wzbudza złosć i głupie komentarze trudno takim ludziom nieraz czuć się dobrze. Tak trzymać Panie Marku, jest Pan dowodem że zawsze trzeba być sobą i iść za marzeniami:)

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~eli [2011-04-16 11:51]

pasje
Cale szczescie,ze w tym plastikowym swiecie przetrwali prawdziwi pasjonaci...Jest ich niewielu w polskich mediach...jednynie oni potrafia wylawiac prawdzxiwe perelki muzyczne, a my,dzieki nim mamy okazje ich sluchac.Pamietam Pana audycje,sluchalam glownie jedynki i trojki.:).Dziekuje.Nastroje tworzone muzycznie sprawiaja,ze przezywa sie wspolnie i muzyke i dany dzien tak,a nie inaczej.....Nie wiem czy wsrod mlodych znajda sie tacy nastepcy jakich juz niewielu zostalo w polskich mediach, takich pasjonatow...... .Zycze duuuzo usmiechnietych dni :o)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [4]
~Mann [2011-04-16 11:30]

Pan Niedźwiecki zna się świetnie na muzyce. Dlaczego jednak zniknął z Trójki na tyle lat.
Nie rozumiem dlaczego teraz ma tyle programów kosztem wielu innych dziennkiarzy. Ja słyszłem, że ktoś oskarżył go że był TW czy coś w tym rodzaju. Czy dlatego wyjechał z Polski? Czy dlatego teraz bryluje u pani Jethon dziennikarki GW?

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~Kasia [2011-04-16 11:12]

lata 80
Pamiętam jak słuchłam listy przebojów na kasprzaku, piękne czasy

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~nika [2011-04-16 11:01]

magia eteru
tia, któryż z dorosłych nie słyszał go za młodych lat ten chyba nie urodził się w Polsce, magia i siła eteru w 100% ziszczona za mikrofonem a wtedy to był taki chudzielec z pryszczami :) Czekało się na Pana Mark, nie powiem, reszta mogła nie istnieć. To było jak narkotyk, raz usłyszałeś - wpadłeś. Może teraz trochę się boimy, powroty są zawsze trudne, niemniej taka ikona jak Niedźwiedź z pewnością świeci jak klejnot w koronie ale czy oby nie przygasł na tle zespołu Trójkii. Trochę inne prowadzenie ma Balonik LP bardziej intelektualne a tymczasem Marek jest troszkę jak "dziecko" w tym co robi ... - dajcie mu jakąś inną zabawkę, broń panie X nie zdejmujcie go z anteny. p.s. facet ma zawsze czas na dzieci

odpowiedz

Ocena: -5 [7]
~Mann [2011-04-16 10:51]

Pan Niedźwiecki zna się świetnie na muzyce. Dlaczego jednak zniknął z Trójki na tyle lat.
Nie rozumiem dlaczego teraz ma tyle programów kosztem wielu innych dziennkiarzy. Ja słyszłem, że ktoś oskarżył go że był TW czy coś w tym rodzaju. Czy dlatego wyjechał z Polski? Czy dlatego teraz bryluje u pani Jethon dziennikarki GW?

odpowiedz

Ocena: -6 [6]
~Mann [2011-04-16 10:44]

Pan Niedźwiecki zna się świetnie na muzyce. Dlaczego jednak zniknął z Trójki na tyle lat.
Nie rozumiem dlaczego teraz ma tyle programów kosztem wielu innych dziennkiarzy. Ja słyszłem, że ktoś oskarżył go że był TW czy coś w tym rodzaju. Czy dlatego wyjechał z Polski? Czy dlatego teraz bryluje u pani Jethon dziennikarki GW?

odpowiedz

Ocena: -5 [5]
~Mann [2011-04-16 10:44]

Pan Niedźwiecki zna się świetnie na muzyce. Dlaczego jednak zniknął z Trójki na tyle lat.
Nie rozumiem dlaczego teraz ma tyle programów kosztem wielu innych dziennkiarzy. Ja słyszłem, że ktoś oskarżył go że był TW czy coś w tym rodzaju. Czy dlatego wyjechał z Polski? Czy dlatego teraz bryluje u pani Jethon dziennikarki GW?

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~fury [2011-04-16 10:37]

a ja go bardzo lubie
i wcale mnie nie obchodzi czy jest znawca muzyki czy nie, czy jest gejem czy nie i czy mowi po angielsku z akcentem oxfordzkim czy polskim...ma swietny glos, bardzo radiowy, jest bardzo milym, inteligentnym i kulturalnym czlowiekiem, nigdy sie nie sadzi i nie robi z siebie gwiazdy..ludzie, czego chcecie wiecej???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~1234 [2011-04-16 10:35]

Teraz panie Marku
nie ma koszmarnych blaszakow ?:) To ja nie wiem gdzie Pan robisz zakupy.

odpowiedz

Ocena: -8 [12]
~rys [2011-04-16 09:34]

Z niego taki znawca muzyki jak ze mnie ekspert NASA.Pamiętam jak dziś jak się wyśmiewał z pierwszego hitu madonny mówił że nigdy nie zrobi żadnej kariery madonna a tu proszę od ponad 20 lat wciąż śpiewa hity

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [10]
pedc [2011-04-16 10:14]

aga
opinie,które tu czytam są żenujące ....ale to świadczy tylko o naszym społeczeństwie .to czy Marek jest gejem czy nie to tylko jego sprawa ,ja wiem jedno to fantastyczny człowiek ,który wie co robi i kocha to co robi.a ja uwielbiam wieczorne piątki w tróje:)

odpowiedz

magazyny

dzienniki

Internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Październik 2014
pn wt śr cz pt sb nd
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2