Polska Dziennik Łódzki

A1 z coraz dłuższym poślizgiem

  A A A
Kolejne opóźnienie w budowie łódzkiego odcinka autostrady A1.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odrzuciła właśnie i odesłała do poprawek projekt budowlany naszego odcinka autostrady. Tracimy przynajmniej kilka tygodni, a być może nawet miesięcy. Tymczasem zegar bije - do mistrzostw Euro 2012 zostało 25 miesięcy. Już chyba tylko urzędowy optymizm każe władzom wierzyć w możliwość wybudowania A1 do maja 2012 r.

W styczniu 2009 r. wydawało się, że prace nad autostradą na odcinku Stryków - Pyrzowice wkrótce ruszą z kopyta. Ministerstwo Infrastruktury podpisało wtedy umowę z konsorcjum Autostrada-Południe, które miało wybudować trasę, a w przyszłości nią zarządzać. A-P miała rok na zebranie 7,5 mld zł na budowę drogi. Niestety - konsorcjum nie zdobyło takich pieniędzy. Dwa tygodnie temu zaskoczony rząd musiał ogłosić plan B: autostradę zbuduje państwo. W tym momencie było wiadomo, że tracimy przynajmniej pół roku. Urzędnicy zapewniali jednak, że opóźnienia nie będą większe, bo A-P przygotowała i zostawiła w GDDKiA projekt budowlany.

Tymczasem po dwóch tygodniach okazało się, że projekt jest... zły. W oficjalnym komunikacie GDDKiA informuje, że wymaga on "istotnych zmian". Zastrzeżenia budzą trzy kwestie. br />
- Konstrukcja autostrady i mostów powinna być mocniejsza, przystosowana do większego natężenia ruchu - mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Przygotowany projekt w wielu miejscach nie jest też zgodny z wymogami tzw. decyzji środowiskowej. Np. zbiorniki retencyjne zostały umieszczone zbyt blisko przejść dla zwierząt i teraz muszą zostać przesunięte.

I problem trzeci, czyli biurokracja - w projekcie nie uwzględniono wymaganych uzgodnień, które należy uzyskać choćby od samorządów gmin, przez które będzie przebiegać droga.

GDDKiA poprosiła konsorcjum A-P o jak najszybsze dokonanie poprawek. Problem w tym, że nikt nie wie, co to znaczy "jak najszybciej".

Swój komunikat GDDKiA kończy zdaniem: "Podkreślamy, że to od szybkości działań APSA w tej kwestii zależą dalsze procedury związane z uzyskiwaniem pozwolenia na budowę dla tego odcinka autostrady A1 i wybór wykonawcy prac".

- Poprawki zajmą kilka tygodni, na pewno nie miesięcy - zapewnia Marcin Hadaj.

Urzędnicy nie przewidują jednak żadnych kar. Jaki więc konsorcjum ma interes w tym, aby szybko zmienić projekt? - Możemy im zapłacić za ten projekt, albo nie. A to jest ponad 100 mln zł - stwierdza Hadaj.

Adrian Furgalski, ekspert z zespołu doradców TOR, nie jest już takim optymistą, jeśli chodzi o terminy dokonania poprawek. - Unia Europejska i Europejski Bank Inwestycyjny, który wyłoży połowę pieniędzy na autostradę, są bardzo wrażliwe na kwestie związane ze środowiskiem naturalnym. Dokonanie poprawek w tej materii to nie jest pstryknięcie palcem. To samo dotyczy konstrukcji drogi. Nie znam szczegółów, ale zwłaszcza ostatnie zdanie z komunikatu GDDKiA pozwala mi się domyślać, że sytuacja jest krytyczna - stwierdza Furgalski. Dodaje jednak tonująco: - Mimo wszystko nie darłbym szat. Od dawna przekonuję, że i tak nie mamy już szans, by wybudować tę autostradę na Euro 2012. Nie ma się więc co napinać. Należy się skupić na wybudowaniu drogi, tam gdzie dziś nie ma jej w ogóle, czyli od Piotrkowa na północ. Na południe pojedziemy na razie dwupasmową gierkówką - dodaje Furgalski.

A1 jest pechową inwestycją. Jej budowa w naszym regionie rozpoczęła się w latach 80. Skończyło się jednak na 18 km pod Piotrkowem. Inwestycja miała się rozpocząć od nowa w połowie lat 90., jednak na prawie 10 lat sparaliżowały ją konflikty z mieszkańcami. Później jeszcze kilka lat zajęło doprowadzenie do przetargu, w którym wygrało konsorcjum A-P. Jak się okazało, nie był to koniec problemów.

Rządowi grunt pali się pod nogami nie tylko w przypadku A1. W poniedziałkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski obwieścił, że w przypadku planowanych dróg ekspresowych aż 50 procent tzw. decyzji środowiskowych wymaga poprawek. Ich wprowadzenie oznacza kolejne opóźnienia. Czy są wśród zagrożonych inwestycji "łódzkie" drogi S8 i S14? GDDKiA zapewnia, że nie.

Oficjalne wydanie internetowe www.polskatimes.pl/DziennikLodzki

Piotr Brzózka, mj

Oficjalne wydanie internetowe www.polskatimes.pl


oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

W innych serwisach

Moto

KobiecyPoradnik.pl

Finanse


Opinie (2)

Ocena: 0 [0]
~kier31 [2010-02-09 20:01]

Nawet polityka miłości miłościwie nam panującego
jak widać nie pomaga

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kimi [2010-02-09 10:37]

hmmm
chyba to nikogo nie dziwi! temat autostrad w naszym kraju jest od lat nie zmienny ! ciągle ta sama kiszka!

odpowiedz

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12764

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska