Wziąłeś kredyt na mieszkanie i wylali cię z pracy?Zachowaj spokój i idź po państwową pomoc.
Ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych udzielonych osobom, które utraciły pracę, to jeden z elementów rządowego pakietu mającego łagodzić skutki kryzysu. Wchodzi w życie 5 sierpnia. Jak zapowiada rząd, już 10 dni później będzie można zgłaszać się po dopłaty. Ale zarówno zdobycie dotacji, jak i samo korzystanie z rządowych pieniędzy to nie będzie bułka z masłem.
1. O pomoc mogą zwracać się wszyscy, którzy utracili pracę po 1 lipca 2008 roku. Mogą korzystać z niej też osoby, które prowadziły samodzielnie jednoosobową działalność gospodarczą. Ale sam fakt zwolnienia z pracy nie wystarczy. By dostać pomoc, musisz się zarejestrować jako bezrobotny. Dopłaty nie dostaniesz, jeśli umowa o pracę została rozwiązana z twojej winy lub na twój wniosek.
2. Nie ma znaczenia, czy na kredyt kupiłeś dom, czy mieszkanie. Pomocy jednak nie dostaniesz, jeśli masz kredyt na jakikolwiek inny dom lub mieszkanie.
3. Wniosek o dopłatę musisz złożyć w powiatowym urzędzie pracy. Podania będzie rozpatrywał starosta (ma na to miesiąc). Do podania musisz dołączyć zaświadczenie, które w ciągu trzech dni powinien ci wydać bank (z takimi informacjami jak kwota kredytu, wysokość rat oraz harmonogram spłaty pożyczki). Uwaga! Do ręki nie dostaniesz ani złotówki. Bank Gospodarstwa Krajowego mający obsługiwać całą operację będzie przelewał pieniądze od razu na konto banku.
4. Maksymalna kwota dopłaty to 1200 złotych. Jeśli wziąłeś kredyt w obcej walucie, a twój bank ma wysoki spread (różnica między kursem kupna waluty, po jakim bank wypłaca środki, a kursem sprzedaży, po jakim spłacasz ratę kredytu), to masz problem. Twoja rata będzie przeliczona na złotówki po kursie NBP. Pilnuj więc, czy do otrzymanych od rządu pieniędzy nie musisz co miesiąc dopłacać paru (a może nawet parudziesięciu) złotych. Jeszcze gorzej, jeśli twoja rata przekracza 1200 złotych. Wówczas brakującą kwotę musisz wyłożyć z własnej kieszeni.
5. Pomoc będzie udzielana jedynie przez 12 miesięcy. Jeśli stracisz status bezrobotnego lub sprzedasz nieruchomość, na którą zaciągnąłeś kredyt, pomoc natychmiast przestanie być udzielana.
6. Udzielona pomoc to nie prezent. Musisz zacząć ją spłacać dwa lata po ostatniej danej ci dopłacie w ratach równych i – co ważne – nieoprocentowanych. Masz na to osiem lat.
Jaka z tego wszystkiego korzyść? Niewielka. Jednak pomoc państwa może na rok odsunąć widmo pukającego do drzwi komornika. Przynajmniej nie stracisz mieszkania. Gorzej jeśli w międzyczasie nie znajdziesz pracy. Wtedy problemy na głowie będziesz miał już dwa: spłatę kredytu i spłatę dopłat, czyli cudowną pomocną dłoń państwa.