
Fakt | Wtorek, 30 października 2012
fot. Aleksander Majdański / newspix.pl
Sowieckie służby działają doskonale. Jak się dostaje ultimatum od grzecznych Panów co do życia żony i dzieci a do tego Panowie pokarzą video z trzema tragicznymi wypadkami (żeby nie było najmniejszych wątpliwości z pełną retrospekcją) samochodowymi lub innymi to nie ma mowy o tym żeby Pan pilot biegał na skargę do: ABW, wywiadu, Policji lub np. detektywa Dupkowskiego. Tam też siedzą ludzie. Pilot wojskowy z uregulowanym życiem rodzinnym odchodzący do cywila i zaczynający dostatnie życie jako pilot cywilny ma bardzo słabą psychikę i tak po prostu idzie se zadyndać bez "pożegnania". Naaaa pewno!!!
cykliczne spotkanie byłych ....żołnierzy ze zlikwidowanego pułku . To już jest wystarczający powód żeby się pochlastać... szkoda gadac
Krótko po śmierci Leppera rozmawiałem o tym z pewnym gangsterem. Wytłumaczył mi dokładnie jak to się robi. Technika "Albo Ty albo Twoja rodzina" - nie pozostawia żadnych śladów po samo-za-bójstwie. Ci ludzie są bardzo przekonywujący.
Szanowni państwo, pomyslcie logicznie, nawet jeżeli samolot wybuchł w drodze na uroczystości smoleńskie, czyli PRZED wylądowaniem to znaczy, że sabotażu dokonano w Polsce, a nie w Rosji. Nie ma zadnych dowodów ani przesłanek, żeby posądzać o jakąś niegodziwość służby Federacji Rosyjskiej. W takiej sytuacji krąg podejrzeń śmiało można poszerzyć o wiele inych państw. Jeżeli spojrzymy szerzej na sprawę, chociazby przez pryzmat GMO, Szengen itd.. to Rosja jako potencjalny kraj osiągający jakikolwiek korzyści ze śmierci polskiego prezydenta stoi na samym końcu kolejki. Przemyślcie bez emocji to co napisalem, a może inaczej spojrzycie na tę sprawę. Nie zapomnijcie też o zachowaniu wielu liderów europy i nie tylko po śmierci polskiego Prezydenta. Nie wszystko mozna wytlumaczyc wybuchem wulkanu i mglą, która jednym przeszkodzila, a innym nie.
zlodzieje w pociagach rozpylaja jakies substancje i kradna
Kobieta wychodząca po 22 do piwnicy (po buty zimowe); wojskowy emeryt (wiek 42 lata, więc młody, niebrzydki,z comiesięcznym pewnym dochodem, czyli mający zapewniony stabilność finansową) popełnia samobójstwo ze względu na depresję. Ludzie, naprawdę w to wierzycie?
Typowe. "Samobójstwo" w sobotę, sekcja w poniedziałek. Rzekomi samobójcy dziwnym trafem wybierają sobie zawsze weekendy i nigdy nie pozostawiają listu pożegnalnego. Śp. chor. Muś wpisuje sie tym samym na długą listę, na której są już między innymi śp. pan Lepper, czy śp. gen. Ptelicki. Znów oczywiście nie miał kto zadecydować o natychmiastowej sekcji zwłok, pobraniu próbki płynów ustrojowych zmarłego i poddaniu jej natychmiastowej analizie chemicznej, dla ustalenia ewentualnej obecności substancji psychoaktywnych w organizmie. Istnienie takich substancji to nie żadna fantazja rodem z filmów o Jamesie Bondzie - pigułki gwałtu służą od lat zboczeńcom do wykorzystywania seksualnego przygodnie poznanych dziewczyn. Wczoraj na NG był program na temat niebezpieczeństw czyhających na turystów w Argentynie. W jednej ze scen, reportera próbowała uśpić i obrabować zawodowa oszustka, właśnie z użyciem podobnie działającej tabletki, wrzuconej do wina. Skoro w posiadnie takich pigułek mogą wejść gwałciciele i złodzieje, to jaki problem mogą mieć z tym tajne służby? Ktoś oszołomiony taką pigułką, skoro daje się zgwałcić i obrabować, zapewne również może być bez problemu i bez śladów powieszony na sznurze przez dwie silne osoby. Substancje te ulegają rozpuszczeniu w organizmie i po 24 godzinach są już nie do wykrycia. Stwierdzanie w poniedziałek, że " nie ma śladu udziału osób trzecich"jest więc żałosnym przyznaniem się do bezsilności. W przypadku tak ważnego świadka, takie stwierdzenie powinno było paść z ust prokuratora już w sobotnią noc.Nie padło, więc wszystko, co mówi dziś ten prokuratorek z bożej łaski, można potłuc o przysłowiową d..
proszę się zając uczciwą pracą to nie będziecie musieli gnić i roztaczać smród po interneie
Mnie ciekawi tylko jedno,takiej linki żeglarskiej nigdy nie było w domu Musia,czyżby ją ktoś tam przyniósł i wykorzystał do odebrania życia? Boże daj mu wieczny spoczynek.
no klepie bzdury ,żeby po 22 schodzic do piwnicy? coś tu nie tak?
Tak , tak , na pewno samobójstwo - na zlecenie zamachowców kwietniowych !
No mial depresje bo snieg spadl...mogl jeszcze miec problemy w pracy, byc niezrownowazony psychnicznie od urodzenia lub powiesic sie dla zabawy ot dla jaj. GRU jeszcze wam cos wymysli oj wymysli
Popelnil samobostwo nieudacznik, mogl popelnic naturalne zejscie i nie byloby problemu, pewnie od WSI premii nie dostanie oj nie dostanie moze wywala go do GRU za kare
GINĄ LUDZIE !!! CO MOŻNA ZROBIĆ! MACIE SWOJA platformę. Afery pozamiatane, "samobójstwa poumarzane" co dalej ? Mafijna demokracja
Nie od dziś wiadomo,że wojskowi i obecni rzadzący mają krew na rękach.Wszystkie ślady zatrzeć, świadków usunąć-coś dużo za rządów Tuska,ośmieszyć tych co mają prawo do prawdy -siedzą po uszy w gównie i się boją.. a mają czego.Za jakiś czas ich własne sumienie ich zagryzie.Los odwróci się przeciw nim i ich rodzinom-prędzej czy póżniej.Mam taką nadzieję.....
Dziwne. Kolejne samobójstwo ludzi powiązanych z katastrofą Smoleńską i to kolejne z w dni "weekendowe" (nie lubię tego określenia ale cóż). Dlaczego zawsze wieszają się w takie dni a nie w jakiś inny dzień? Co to zmowa samobójców czy grasujący "samobójca"?
Czemu w Polsce nie jest upowszechniana znajomosc o pewnym srodku chemicznym dawniej znanym w pewnym wywiadzie a teraz juz uzywanym przez pospolitych przestepcow w Stanach? Czytalem kilka tygodni temu na hamerykanskim yahoo historie pewnego studenta, ktory przyszedl z pretensja do dozorcy bloku ze jego mieszkanie jest puste (obrabowane doszczetnie). Wtedy on mu powiedzial, ze to on sam pomagal 2-3 dni wczesniej jakiejs ekipie przewozowej w wywozeniu rzeczy z jego mieszkania. W tej wiadomosci byla podana informacja o uzywanej juz od pewnego czasu rozpylanej substancji w spraju co po jednym juz wdechu to ta osoba traci zupelnie poczucie swej woli i robi wszystko co sie jej powie. Tak wiec nakazanie tej osobie wlasnoreczne przygowanie sznura i powieszenie sie jest latwe do zrealizowania.
I zaraz po tym 'samobojstwie ' wyskakuje sprawa ze śladami materiałów wybuchowych .Smierdzi . Spotkajmy się w Warszawie 11.listopada .
ale jaja !!!!!!!!!!!!!!!!!!! tego nie da się zrozumieć !!!!!!!!!!!! żona zeszła po buty w nocy bo znalazła go chyba o ile się nie mylę ok. 23,30 .I co ???????????? jej nic się nie stało ?????????? wcześniej nie mogła wysłać go tam po buty !!!!!!!!!!!!!!!!!!! większych bzdur już nie mogli powiedzieć !!!!!!!!!!!!!!!
Rozumiem, że normalną rzeczą jest to, że mąż wychodzi z domu o 22, a żona nie zwraca uwagi na to, nie interesuje się jak się ubrał, zwłaszcza że spadł śnieg. Rozumiem, że w tym dniu była w ich rodzinie idylla i sielanka i pewnie chciał od niej odpocząć. Biedaczka miała tyle butów, że musiała je trzymać w piwnicy i zawsze idąc po nie zabierała nóż, bo może trzeba będzie coś przeciąć. W ten sposób w polskich mediach można też się wylansować.