W stodole Lepperów, na terenie byłego PGR, bawili się wyśmienicie. Skakali po belach siana, błądzili wśród poustawianych w labirynty kilkuset balotów. I wtedy dwóm trzpiotom strzeliło do głowy coś głupiego - postanowili sprawdzić, jak się pali siano.
Nie, żeby rozniecić wielki pożar, tylko tak, na chwilkę, podpalić i zaraz zgasić. Przemek Bąk (9 l.) przyłożył zapałkę do kępy słomy, Olek Tarczyło (8 l.) osłaniał go od wiatru. Jednego malcy nie przewidzieli – że pożar obejmie całą stodołę. Straty wynoszą 10 tysięcy złotych.
Olek i Przemek, dwaj koledzy z jednego bloku w Drozdowie (zachodniopomorskie), nie mieli zamiaru puścić z dymem stodoły Tomasza Leppera (32 l.), syna zmarłego wicepremiera Andrzeja Leppera (†57 l.). – Poszli się tam tylko pobawić – zapewnia Renata Sędecka(33 l.), mama Przemka. – To był tylko dziecięcy wybryk – dodaje Marzena Tarczyło (32 l.), mama Olka.
Próbowali sami gasić
Chłopcy podkładali ogień kilka razy i zaraz szybko go gasili. Jednak za którymś razem płomienie strzeliły w górę wyżej niż zwykle. Chłopcy chwycili za podłączony do kranu ogrodowy wąż z wodą i próbowali ugasić pożar. Nie udało się. Zwiali więc do wiejskiej świetlicy. – Tam powiedzieli o pożarze pani, która nadzoruje świetlicę. To ona wezwała na pomoc strażaków – mówią mamy chłopców.
Stodoła zniszczona
Szalejący pożar próbowało okiełznać dziewięć wozów gaśniczych. 36 strażaków przez kilka godzin walczyło, by płomienie nie przeniosły się na sąsiednie zabudowania. Niestety, spalił się dach i strop stodoły oraz 200 beli siana. Straty gospodarz wycenił na 10 tys. zł.
Mamy chłopców boją się, że Tomasz Lepper zażąda od nich odszkodowania za straty. A obie nie pracują.
– Panie Lepper, bardzo pana prosimy, niech pan wybaczy naszym synkom. To był tylko taki dziecięcy wybryk. Bardzo pana przepraszamy – proszą na łamach Faktu obie mamy.
Za swoje uczynki przepraszają również obaj skruszeni chłopcy. Olek deklaruje nawet, że zostanie strażakiem.
Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
Przez niego zapłacisz więcej za gaz. Grabarczyk nie zgodził się na...