fot. Naszemiasto.pl Informacja na dworcu PKP w Lublinie tylko po polsku
Znajomość języka angielskiego wydaje się niezbędna u osób obsługujących międzynarodowe kasy biletowe. Tymczasem na dworcu PKP w Lublinie króluje czysta polszczyzna. Zarówno w informacji, jak i w kasie.
Postawiliśmy się na miejscu zagranicznych turystów, którzy chcieli zasięgnąć informacji na temat połączeń z Lublina do Berlina. Jak się okazało, dla potencjalnego obcokrajowca problem stanowi nie tylko dowiedzenie się czegokolwiek, ale i znalezienie punktu informacji oraz kasy biletów międzynarodowych. Miejsca te owszem są opisane, ale... tylko w języku polskim. Nie zauważyliśmy żadnych tablic, które mogłyby ułatwić orientację obcokrajowcom.
- Ja angielski nie w ogóle! - Takimi słowami zostaliśmy przywitani w punkcie informacji połączeń krajowych i międzynarodowych tuż po "hello", które padło z naszej strony. Nie uzyskawszy żadnej pomocy, skierowaliśmy się do kasy sprzedaży biletów międzynarodowych. Tam pani również nie potrafiła nam pomóc w języku angielskim, ani wskazać kogokolwiek, kto mógłby to zrobić. Pomimo nieznajomości języka obcego, nie poddawała się i komunikowała się z nami na zasadzie przekazów na migi i rysunków, które podpisane były oczywiście po polsku.
- Należałoby przypomnieć pracownikom kolei, że z ich usług, oprócz Polaków, korzystają także obcokrajowcy. Już chyba czas, żeby dworzec PKP w Lublinie sprostał europejskim standardom - mówi spotkany na dworcu młody Brytyjczyk.
Polecamy więcej w serwisie
NaszeMiasto.
Paulina Markowska, Dawid Matuszak, oso
Opinie (133)
Ocena: 0 [0]
~little_Pug
[2010-09-07 03:59]
Student zagraniczny.
Prawda jest ze osoby pracujace w PKP nie znaja angielkiego i niestety (dla przejezdnych obcokrajowcow) to moze stanowic problem ale co jesli Polak sie nie moze z nimi dogadac? Mialam taka niemila sytuacje z jednym z pracownikow kontroli biletow na trasie Lublin-Warszawa. Podrozowalam z kolega ktory tak jak ja mial legitymacje studencka, aczkowiek nie polskiej a amerykanskiej uczelni. Pani w okienku powiedziala nam, ze jak najbardziej mojemu koledze przysluguje bilet studencki. W pociagu pan z kontroli powiedzial zupelnie cos innego. Najpierw przez 15 min. nie mogl zrozumiec ze moj kolega nie jest obcokrajownem tylko Polakiem studiujacym za granica. Skonfiskował jego bilet, kazał kopić nowy "normalny" bilet i opłatę "manipulacyjna"(czy jakos tak) w wysokości 120 zl. Poniewaz nie dysponowalismy taka kwota zaproponowal nam abyśmy wisiedli na nastepnej stacji z mandatem w reku albo na dworcu glownym w Warszawie Panowie Policjanci nas wyprowadzol. I tak tez bylo. To jeste wlasnie wykwalifikowana kadra pracownicza w PKP , dziekuje za bezstresowa podroz!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lech
[2010-08-28 20:56]
Iż Polacy nie gęsi
" A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~andpas
[2010-08-21 16:19]
angielski
pojeździłem troszeczke po Europie i generalnie musiałem posługiwać się językiem tubylców,więc nie widze problemu w tym żeby oni posługiwali się chociażby słownikami polsko -jakimiś tam.Przestańmy się wtydzicego,że jesteśmy Polakami u innych też nie jest różowo
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Igo
[2010-08-21 02:16]
O znajomosci angielskiego
** A dlaczego akurat angielski? no coz moze ostatnie parenascie lat spedziles w jaskini ale uswiadomie cie ze angielskim mowi sie dzisiaj na calym swiecie, wiem ze w polsce to zaskakujace bo wiekszosc w szkolach nic nie umie i tylko przeslizguje sie na litosci glupich nauczycieli ktorzy przepuszczaja takich mimo ze nic nie umieja ** Nie robcie z siebie durniow. Wszyscy doskonale wiedza ze jezyk angielski jest najwazniejszym obecnie na calym cywilizowanym swiecie jezykiem miedzynarodowym. W innych krajach maja dobrych nauczycieli tego jezyka, albo ludzi ktorych rodowitym jezykiem jest angielski, albo takich ktorzy wiele lat spedzili w kraju jezyka angielskiego. Polskie szkolnictwo jest pod tym wzgledem wyjatkowo ubogie. Coprawda jezyki obce sa w szkolach obowiazkowe, ale nikt nie pilnuje na jakim poziomie jest nauka tych jezykow obcych, a jest ona na niezwykle niskim poziomie. Ponadto to nie ma nigdzie dodatkow pienieznych za znajomosc jezyka obcego. Kiedys pytalem czy latwiej jest znalezc prace gdy sie zna jakis jezyk obcy. Odpowiedz byla - lepiej sie nawet do tego nawet nie przyznawac, czy sadzisz ze w tym biurokratycznym systemie jakikolwiek pryncypal przyjmie do pracy kogos kto jest wyraznie madrzejszy od niego? Jak to poprawic? Dawac duze dodatki pieniezne tym ktorzy rzeczywiscie znaja jezyki obce. Zabronic nauczycielom jezykow obcych w szkolach uczenia tych jezykow jesli sami ich doskonale nie znaja i nie uzywaja ich z poprawnym akcentem. Tak, nie robic fikcji z uczeniem jezykow obcych w szkolach gdy nauczyciele sami tego jezyka dobrze nie znaja.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Igo
[2010-08-21 01:35]
** A dlaczego akurat angielski? Przecież może do nas przyjechać Japończyk, Kenijczyk i cholera wie kto jeszcze. Uczyć się wszystkich? Chyba znowu tęsknimy za jakąś okupacją. A tak, wcale nie na marginesie, to najpierw niech w telewizji i na wysokich szczeblach władzy nauczą się porządnie polskiego. ** A to dlatego ze na calym swiecie jezyk angielski jest obecnie jezykiem miedzynarodowym, czyzbys o tym nie wiedzial?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dziadek
[2010-08-20 18:22]
A dlaczego akurat angielski?
Przecież może do nas przyjechać Japończyk, Kenijczyk i cholera wie kto jeszcze. Uczyć się wszystkich? Chyba znowu tęsknimy za jakąś okupacją. A tak, wcale nie na marginesie, to najpierw niech w telewizji i na wysokich szczeblach władzy nauczą się porządnie polskiego.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~fs
[2010-08-20 22:23]
no coz moze ostatie parenascie lat spedziles w jaskini ale uswiadomie cie ze angielskim mowi sie dzisiaj na calym swiecie, wiem ze w polsce to zaskakujace bo wiekszosc w szkolach nic nie umie i tylko przeslizguje sie na litosci glupich nauczycieli ktorzy przepuszczaja takich mimo ze nci nei umieja
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~123
[2010-08-20 14:56]
W dzisiejszych czasach
jezyk polski powinien odejsc do lamusa i zaczac dzieciaki uczyc najpierw angielskiego dopiero potem jesli zechce im sie mowic folklorem to niech ucza sie polskeigo
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~456
[2010-08-20 22:14]
JESZCZE CI SIĘ ODECHCE TEGO ZACHŁYSNIĘCIA ZACHODEM I POWRÓCISZ SZYBCIUTKO DO POLSKI I BEDZIESZ SIĘ CIESZYŁ ŻE SŁYSZYSZ POLSKI BO TERAZ JAK PRACUJESZ NA ZMYWAKU TO FAKTYCZNIE ANGIELSKI CI POTRZEBNY
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Wiuskaaa
[2010-08-20 12:59]
A w Szwecji na lotnisku jak zapowiadaja loty to mowia po szwedzku po angielsku i w jezyku do ktorego leci dany samolot....fajnie co??przynajmniej sie staraja brzmi to co prawda bardzo komicznie niekiedy ale jest gest a w polsce oprocz angielskiego nie ma innego a pociagi miedzynarodowe to tylko po polsku zapowiadaja...mozna by bylo douczyc sie...w koncu w UE jestesmy...
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~anty
[2010-08-20 13:51]
W Warsiawce np. B-W-E czy Kiev-Express zapowiadają po polsku, angielsku, niemiecku i rosyjsku
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~a
[2010-08-20 19:54]
To pojedz do wloch albo do Hiszpanii, nie mowie o Grecji...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~niki
[2010-08-20 17:45]
angielski inaczej
Jak się wybierają gamonie do innego kraju to niech się kilku słów chociaż nauczą! Ale dla nich to przecież za trudne;-)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~psycho
[2010-08-20 08:34]
Logicznym jest, że wybierając się do obcego kraju trzeba opanować przynajmniej kilka podstawowych zwrotów z kupnem biletu włącznie. Bo jak np. wytłumaczymy pani w sklepie niesamoobsłogowym że chemy kupić chleb lub bagietkę by nie zrozumiała nas opacznie i pomyślała że próbujemy napastować ją seksualnie :P ponieważ pokazywanie tego na migi może wyglądać conajmniej dziwnie.
odpowiedz
pokaż 8 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~snail
[2010-08-20 12:18]
dokladnie. W Anglii nawet nie probowali by polakowi na migi pomoc! Z jakiej paki u nas to my mamy sie dostosowywac do nich?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~WM
[2010-08-20 12:18]
Ocena: 0 [0]
~m
[2010-08-20 12:20]
Tak to na pewno pomocne i milo widziane jesli sie zna choc troche slow w jezyku ktory jest powszechny w jakims kraju. Brak u nas jednak nawet napisow informacyjnych gdzie mozna sie czegos dowiedziec i jak tam trafic. A to juz ;sredniowiecze;, Poza tym dobrze by bylo gdyby w miejscach , ktore wiadomo ze moga odwiedzac obcokrajowcy, pracowaly osoby ktore potrafia sie dogadac, chociazby po angielsku.
odpowiedz
pokaż 3 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
[2010-08-20 12:33]
Popieram. Jak wyjechałem do Niemiec w podróż poślubną to swobodnie dogadywałem się w języku ojczystym tego kraju.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Gość
[2010-08-20 12:40]
Nie zgadzam się. Uważam, że osoby, które docelowo mają kontakt z osobami różnych narodowości (jak np. na kolei), powinny znać język angielski w stopniu komunikatywnym, czyli takim, jakim trzeba znać, żeby zdać maturę z j. angielskiego na poziomie podstawowym.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~orka
[2010-08-20 12:47]
Jak jadę do UK, wiem że muszę liczyć na siebie i to ja muszę umieć się dogadać z mieszkańcami. Jakbym jechał do Niemiec, wiem że to mój obowiązek umieć się z nimi dogadać. WSZĘDZIE tak jest. Miejmy trochę swojej dumy... Chcesz jechać do Polski? Zapraszamy, ale umiej choć łamaną polszczyznę... niech choć zaopatrzą się w książeczki rozmówki i na żywo dukają z nich. Jak jedziemy do Anglii - musimy mówić w ich języku. Anglicy przyjeżdżają do nas - musimy mówić w ich języku... Paranoja...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~123
[2010-08-20 15:59]
nie do nich tylko do calego swiata keidy to wkoncu do was dojdzie zakute lby pisowkie ze angielskim mowi sie na calym swiecie a nie tylko w anglii
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~431
[2010-08-20 16:00]
podstawowa matura z ang to troche zart jakis jest szczerze powiedziawszy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kazik
[2010-08-19 17:11]
Nie znam angielskiego a podrużuję pociągami
I autobusami po całej Europie. I było by w porządku gdyby chyba nie złośliwość kasjerów. Gdy z Internetu wydrukuję trasę łącznie z godziną odjazdu i przesiadkami i podsunę takiemu pod nos przy kupnie biletu to zamiast sprzedać normalny zaczyna wypytywać o różne zniżki. Ja oczywiście nie wiem o co chodzi a w końcu i on głupieje i nie wie o co mi chodzi. Gdy w restauracji pokażę kelnerowi z menu danie które chcę zamówić to musi mi wciskać zupę i jakiś deser. Efekt jak wyżej. Cenę zamiast napisać to widząc ze nie znam języka zaczyna gadać jak najęty aż muszę mu pokazać że ma napisać.
odpowiedz
pokaż 7 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~kioto2
[2010-08-20 12:25]
To zacznij się uczyć języków obcych gamoniu, zamiast mieć pretensję do innych, że nie wiedzą czego byś sobie akurat życzył. Zresztą z ortografią w języku ojczystym też u Ciebie nie jest najlepiej.... "PodrUżnik" się znalazł!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~hanka570
[2010-08-20 12:36]
to naucz sie chociaż podstaw i problem się sam rozwiąże
odpowiedz
pokaż 2 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~LordAngol
[2010-08-20 12:46]
..bo na tym polega praca kasjera czy kelnera cepie podrużniku jesli przychodzisz do restauracji to kelnera obowiązkiem jest zaoferowac ci zupe albo inne gowno bo inaczej kelner moze nawet stracic prace na tym polega handel tak samo kasjer w kasie musi cie spytac o znizki lub zaoferowac ci 1 klase (chociaz dla ciebie towarowy to max) w d.... i g.... widziales kaziku - leszczyku
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~pracowity
[2010-08-20 12:56]
typowy obrażony na cały świat Polak zamiast jeździć na koszt rodziców popracuj wreszcie trochę!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~123
[2010-08-20 12:57]
Ocena: 0 [0]
~:)
[2010-08-20 12:58]
Uczę angielskiego w podstawówce i na 20 osób może 4 chce się uczyć a reszta traktuje ten przedmiot jako zło konieczne. W dodatku ta większość obwieszcza,że nie wyjedzie za granicę . Pewnie nie jeden, który też tak myślał siedzi za granicą bo tam pracuje. Jadąc nawet na wycieczkę zagraniczną język obcy też się przydaje. A jak ktoś go nie zna bo się mu nie chciało w szkole uczyć i ma problem z dogadaniem się to potem są pretensje nie wiadomo do kogo, a najlepiej powiedzieć,że ich pani w szkole nie nauczyła. Niech później opłacają kursy językowe albo korepetycje.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~123
[2010-08-20 15:57]
taa a potem takei ciupy wyjezdzaja za granice ebz znajomosci jakiegokolwiek jezyka i robia siare na caly swiat
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
pannajusia
[2010-08-20 14:33]
W stolicy jest to samo!!!
Podczas pyłów obcokrajowcy przemieszczali się pociągami ze stolicy. Akurat byłam na dworcu. Na pytanie Niemki czy są bilety do Berilna kobieta w kasie odpowiadała (a zasadzie krzyczała): "NIE MA!. NIE MA!" i machała rękami. Niemka się zlękła, powiedziała "I'm sorry" i odeszła. Czekała w długiej kolejce a dostała tylko krzyk. Szczytem możliwości innej kasjerki było: "NO TICKET". Angielski to nie tylko problem małych miast, ale nawet stolicy! A to już skandal!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Postman
[2010-08-20 12:38]
Co wy glupi jestescie?
Angielski to jezyk jakby to powiedziec glowny i na calym swiecie duzo ludzi mowi po ang. A w PKP powinno sie mowic po ang. Nie rozumiem dlaczego panstwo tego nie wymaga, a jak nie to do widzenia, znajdzie sie ktos inny.... Powinno sie mowic takze po Niemiecku...
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~marek
[2010-08-20 12:59]
po Niemiecku bo ty tak chcesz ?! po angielsku bo brytyjczyk tak chce ?! teraz dobre , oprocz angielskiego mamy tez inne jezyki miedzynarodowe typu hiszpanski, francuski , jak ktos nie ma pojecia to zapraszam do Wikipedia i troszke o tym poczytac, pewnie ze sa firmy typu import/eksport gdzie wymagaja jezyka angielskiego ale nie dajmy sie zwariowac, moze pani z kasy badz jakakolwiek inna osoba mowi wlasnie po hiszpansku a czy ten brytyjczyk mowi ? pewnie nie a bedac w Polsce wymaga akurat znajomosci jezyka angielskiego , niech sie nauczy pare slowek po polsku na pewno mu to w niczym nie zaszkodzi hehe
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 13:32]
Raczej angielski i hiszpański. Niemiecki - wbrew pozorom - nie jest liczącym się językiem. Posługuje się nim raptem 100 mln osób.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mmm
[2010-08-20 14:26]
to jedź do Francji i zagadaj po angielsku a na pewno się dogadasz...
a co do znalezienia chętnych na ich miejsce to pewnie znając dobrze dwa obce języki ktoś bedzie pracował na kasie za marne grosze, trzeba być głupim żeby w to uwierzyć
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Baczny_obserwator
[2010-08-20 13:27]
O znajomości języków-w jakim języku rozmawia Polak?
Nie mam nic przeciwko znajomości języków, ale tak się zastanawiam gdzie my jesteśmy. Szukasz pracy? Mnóstwo ofert wymaga od ciebie znajomości języka-choć nieraz w tej robocie w obcym języku nawet słowa nie wypowiesz. O znajomość polskiego nie pytają(a czasem powinni). To w końcu gdzie my jesteśmy? U siebie? Bo chyba u siebie..(???)..dlaczego ktoś każe mi w robocie znać język angielski? Najlepszy fachowiec nie dostanie roboty, bo na naszym terenie oni chcą, żeby gadać w ichnim języku. Proponuję taki układ: jak obcokrajowiec chce robić biznesy w Polsce niech się nauczy gadać po Polsku. Z pracownikami (Polakami) w Polsce będzie gadał po polsku. Już i tak ma dobrze, bo wynajmuje nas do roboty za marne pieniądze, a jeszcze my mamy stanąć na głowie, żeby u nas gadać w jego ojczystym języku. W jego ojczystym języku to możemy sobie pogadać jak mi się zachce-w każdym razie nie obligatoryjnie. Chcesz zatrudniać Polaków, na terenie Polski? Obowiązuje cię w rozmowie z nimi język polski. Przychodzi Anglik do kasy PKP i co? Kto jest u kogo gościem? Powinien wyciągnąć książeczkę i wyczytać po polsku prośbę o bilet. Niech duka, ale niech się przynajmniej postara. My jak jedziemy do nich to chcą z nami gadać w ich języku, a my często się do tego stosujemy. Kupiłem ostatnio jakiś gadżet-instrukcja oczywiście w każdym języku tylko nie polskim. Kiedy my się w końcu będziemy czuli jak u siebie? To co tutaj piszę to oczywiście tylko sygnał pewnych spraw dotyczących dbałości o nasz (Polaków) honor i godność.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 14:20]
Pracownik fabryczny nie potrzebuje znać języków obcych.
Kasjerki PKP, recepcjoniści hoteli, specjaliści pracujący w międzynarodowym gronie - cała rzesza zawodów wymaga znajomości języka angielskiego, bądź właściwego ze względu na narodowość wspólników lub klientów.
Zatrudniając się na określonym stanowisku zdajemy sobie sprawę ze stawianych nam wymagań. PRL się skończył: czas się doszkolić.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Grzes
[2010-08-20 12:15]
Wiecej kasy dla kasjerek
Jak kasjerki zaczna zarabiac wiecej to i chinskiego sie beda uczyly...
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 13:44]
Przypuszczam, że PKP organizuje kursy angielskiego dla pracowników. Jeżeli kasjerki nie korzystają z tej możliwości, to i po podwyżce nie będą.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~paulina25
[2010-08-20 12:51]
risposta
A dlaczego mamy sie uczyc ich jezyka?my jadac do nich musimy umiec tak niech oni sie nauczą!!niech poczuja na własnej skórze jacy Polacy są bezradni zagranicą i nas poniewierają!
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 13:35]
Jakim językiem będzie próbował rozmawiać Islandczyk odwiedzający Polskę? Angielski nie jest jego językiem narodowym - powinien uczyć się polskiego dla kilku dni zwiedzania naszego kraju? Czy podróżując do Islandii na tydzień zamierzasz uczyć się języka Islandzkiego? Język angielski to język międzynarodowy - musisz się z tym pogodzić.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~hamulec
[2010-08-19 23:32]
A w Angli...
A w Angli to w kasach bileowych po polsku mówią? Niech się uczą polskiego tak jak my się uczymy angielsiego, bo co? my jesteśmy gorsi czy jak?
odpowiedz
pokaż 16 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Joe
[2010-08-20 12:51]
Proszę zauważyć, że ogólnie nieznajomość języków obcych, nie ważne czy tych uznawanych powszechnie za międzynarodowe czy też nie, komplikuje życie tym, którzy ich naukę uznają za niepotrzebną, a porywają się na podbój świata.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~figa
[2010-08-20 12:53]
jezykiem miedzynarodowym jest tez francuski, hiszpanski wiec moze ta pani badz inna badz jakakolwiek inna osoba mowi akurat w tych jezykach wiec dlaczego ktos ma umiec po angielsku akurat ? bo brytyjczyk ktory przebywa w Polsce tego chce ?!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~123
[2010-08-20 12:55]
tak, polska JEST GORSZA nikogo nie obchodzi ten kraj ani jego jezyk, za to angielskim mowi sie na calym swiecie
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Nekkara
[2010-08-20 12:55]
święte słowa!!
chcą się dogadać to niech się polskiego uczą!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~anty
[2010-08-20 12:56]
W Niemczech rozmawiam po niemiecku, w Rosji po rosyjsku, na Ukrainie staram się po ukraińsku, w krajach anglojęzycznych po angielsku, we Francji po francusku. da się?
W Polsce oczekuję, że będę rozmawia po polsku i staram się obcokrajowcom kulturalnie odpowiedzieć, że nie znam ich języka (najlepsze jest to, że często robię to w ich języku :) )
Przyjechał -> niech się postara....
Kasa z którą przyjeżdża to nie wszystko....
odpowiedz
pokaż 11 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~weed
[2010-08-20 12:58]
Tu jest Polska i tu się mówi po polsku.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~aga
[2010-08-20 12:58]
Tak, teraz w Anglii wszędzie znajdziesz osobę mówiącą po polsku, bez żadnego problemu
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~anty
[2010-08-20 13:00]
polski jest również oficjalnym językiem urzędowym w znaczeniu międzynarodowym (choć tylko unijnym)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 13:11]
Język angielski przestał być wyłącznie językiem narodowym. Posługuje się nim większość obywateli państw, wchodzących w obręb naszego kręgu kulturowego. W tym wypadku narodowa duma jest bezzasadna - możemy mówić jedynie o niekompetencji pracowników PKP.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~cierniu
[2010-08-20 13:30]
Gratuluję płynnej znajomości wielu języków. Praktyka wskazuje jednak, że łatwiej porozumieć się z Niemcem, Francuzem, czy Rosjaninem po angielsku - jest to przyjęta forma komunikacji, która pozwala uniknąć nieporozumień oraz ułatwia rozmowy w gronie międzynarodowym. Dumę trzeba odłożyć na bok, zwłaszcza gdy zawód tego wymaga.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Angela
[2010-08-20 12:21]
Nie chce nikogo obrazac
Ludzie angielski to podstawowy jezyk na swiecie, wszedzie sie nim porozumiecie.
Ale własnie przez takich ludzi jak wy 'polska zawsze bedzie zacofanym krajem' ;/
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~loli
[2010-08-20 13:08]
wszedzie ?! hehe to chyba malo podrozowalas i nawet nie zdajesz sobie sprawy w ilu krajach nie mowia wcale badz slabo po angielsku , a podrozowalam zarowno autem jak i srodkami komunikacyjnymi i mialam stycznosc z masa ludzi poczawszy od pani w kasie a konczac na pani w urzedzie.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~makul
[2010-08-20 13:08]
inne języki
Wypadałoby zeby taki anglik też znał jakieś języki obce - nie tylko angielski jest międzynarodowym - także hiszpański, rosyjski, francuski (zgroza!) niemiecki, arabski - a oni nawet dobrze w swoim nie potrafią mówić....
To dopiero szkoda słów
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Mak
[2010-08-20 12:09]
I bardzo dobrze
Sam znam angielski bardzo dobrze, mieszkałem tam parę lat, ale jak mnie jakiś Anglik czy Niemiec po angielsku czy o zgrozo niemiecku pyta udaje, że nie rozumiem, w Brytanii mówi się po angielsku, w Niemczech po niemiecku, w Polsce po polsku i przebywając w danym miejscu musisz sam się nauczyć chociaż podstawowych zwrotów, a nie myśleć, że każdy ma obowiązek znać angielski, a tak w ogóle najlepiej spytać się takiego Anglika jakie on zna języki obce...
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Joe
[2010-08-20 13:07]
Dokładnie! Mi też nie sprawia problemu porozumiewanie się w języku angielskim, a jednak drażni mnie taka jakby roszczeniowa postawa angielskojęzycznych turystów, którym wydaje się, że ich język jest ważniejszy od języka, w którym mówią gospodarze danego kraju.
i
odpowiedz