Fakt

Piesek myślał, że jest komandosem!

  A A A

fot. Marek Szybka / newspix.pl

Przestraszony hukiem piorunów Ben (12 l.) zareagował błyskawicznie. Niczym wyszkolony żołnierz sił specjalnych wybrał jedyną możliwą drogę ucieczki. Niestety było to otwarte okno na drugim piętrze kamienicy. Pies skoczył przez nie wprost na chodnik, z wysokości 12 metrów! Mimo bólu, jaki przeszywał jego połamane łapy, zwierzak dzielnie uciekał dalej ulicą Wólczańską, szukając schronienia przed potwornymi grzmotami.

Kiedy nad Łodzią rozpętała się nawałnica, pani Krystyna, właścicielka Bena była w pracy. Zostawiła otwarte okno w mieszkaniu na drugim piętrze, żeby w pokoju nie było zbyt gorąco. Jej pies, mieszaniec owczarka niemieckiego, jest potężny i swoim wyglądem wzbudza respekt. Ale ma jedną przypadłość: panicznie boi się burzy.

Tego dnia Ben musiał być bardzo zestresowany widokiem błyskawic i pomrukami burzy. Bo przy kolejnym potężnym grzmocie po prostu postanowił uciec. Spadł na beton z wysokości około 12 metrów! Choć cierpiał straszliwie, dowlókł się jeszcze kilkanaście metrów, do najbliższego skrzyżowania.

Tam broczącego krwią psa, z połamanymi łapami, znalazł przechodzień. Zabrał ranne zwierzę do samochodu i zawiózł go do lecznicy weterynaryjnej. Na szczęście po opatrzeniu ran okazało się, że Ben miał chip, a na nim zakodowane dane właściciela. Dzięki temu lekarzom udało się skontaktować z panią Krystyną, która odchodziła od zmysłów, nie mając pojęcia co stało się z jej psem. – Kiedy wróciłam z pracy, nie mogłam uwierzyć, że psa nie ma w domu – wspomina pani Krystyna, głaszcząc czule łeb psiaka. – Kiedy się znalazł byłam taka szczęśliwa. Biedaczek, tyle przeszedł. Ben ma złamane obie przednie łapy, pękniętą i przesuniętą żuchwę. Jego pani karmi go pokrojonymi drobniutko kawałkami mięsa, poi wodą. Kiedy wychodzi, pies zostaje pod opieką troskliwej sąsiadki.

Stara się, by jak najlepiej ochronić pupila. Starannie zamyka okna, uszyła też zasłony, by w czasie burzy Ben nie widział błyskawic. – On bardzo przeżył to, co się stało. Każdy głośniejszy, nagły dźwięk go płoszy. Kiedy na pobliskiej budowie spadła jakaś belka robotnikom, od razu z podkulonym ogonem pokuśtykał do łazienki i schował się w brodziku. Muszę zapewnić mu maksymalny spokój, by doszedł do siebie – mówi jego właścicielka.

Polecamy w wydaniu internetowym Fakt.pl: Uwaga! Te szklanki powodują raka!
oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

W innych serwisach

Wiadomości

Pytamy.pl

Odkrywcy.pl


Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12676

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska