fot. Laskar Media / newspix.pl
W pustynnych krajach wybuchają wojny o wodę. Ale w Korczynie na naszym, polskim jest równie ostro. Trzech sąsiadów kłóci się o dostęp do studni. Kiedy jedna z rodzin wypompowała niemal całą zawartość podziemnego zbiornika, dwie pozostałe oskarżyły sąsiadów zza miedzy o kradzież wody i zamknęły ujęcie na kłódkę. Sprawa trafiła na policję, a końca awantury o wodę nie widać...
Awantura zaczęła się kilka dni temu. Front podzielił się na dwa wrogie obozy. Po jednej stronie są Ewa Adamiec (42 l.) i jej sąsiad Kazimierz Piwowar (56 l.), a po drugiej – nie spokrewniona z panem Kazimierzem ośmioosobowa rodzina o tym samym nazwisku Piwowar.
Wszystkie trzy gospodarstwa położone są na wzgórzach na końcu wsi. Nie dochodzi do nich gminny wodociąg. Mieszkańcy zmuszeni są korzystać z jednej studni – znajdującej się na posesji pani Adamiec. Źródło jest tak silne, że woda doprowadzana jest podziemnymi rurami prosto do mieszkań.
Do niedawna wszyscy żyli w zgodzie i wody nikomu nikt nie podbierał. Problemy zaczęły się, kiedy wielopokoleniowa rodzina Piwowarów zaczęła narzekać na niskie ciśnienie w kranie.
Kupiła ręczną pompę i zaczęła czerpać wodę bezpośrednio ze studni. Nie spodobało się to pani Ewie.
– Zaczęli pompować tyle wody, że zabrakło jej u mnie. Trzeba było czekać nawet kilka dni, aby braki uzupełniły się w studni. Prosiłam i błagałam, aby ograniczyli zużycie, ale oni na złość pompowali coraz więcej i więcej – żali się Adamiec.
Kobieta wreszcie powiedziała: – Dość! Dołączył się do niej jej sąsiad Kazimierz, u którego też zrobiło się sucho w kranie. Oboje znaleźli sposób na zbyt zachłannych na wodę sąsiadów. Położyli betonowe wieko na studnię i dodatkowo zabezpieczyli je metalową sztabą zamkniętą na kłódkę.
Ale rodzina Piwowarów znalazła sposób na te zabezpieczenia. Zdemolowali je i nadal ciągnęli wodę ze studni! Tego Ewa Adamiec już nie zdzierżyła.
Pognała na policję, oskarżając Piwowarów o kradzież wody. A studnie znów zamknęła.
– Do czego to doszło, że jeden drugiemu odmawia wody – łapią się za głowę Maria (62 l.) i Tadeusz (65 l.) Piwowarowie. I tłumaczą, że sąsiedzi podejrzewają ich niesłusznie: – Braliśmy tyle wody, co zawsze, a oni chcą nam teraz zwyczajnie dokuczyć. Bez wody bardzo cierpimy, a przecież mamy dzieci, małą wnuczkę, no i zwierzęta...
Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
Tajemnica miłości gwiazdy discopolo!