Fakt

Spalił ojca i za to trzy lata

  A A A

fot. Fakt

Zabił własnego ojca, spalił jego zwłoki i zakopał w słoiku na cmentarzu. Potem przez 10 miesięcy żył z renty zamordowanego. Tak mrocznego występku dopuścił się Grzegorz J. ( 55 l.), z pozoru normalny, mający żonę i trzy córki mężczyzna. Za tę potworną zbrodnię odsiedzi w więzieniu tylko 3 lata. Według sądu zabrakło dowodów, aby skazać go na surowszą karę!

Augustyn J. ( 82 l.), emeryt z Tarnowa zniknął w styczniu 2006 roku. Mieszkający z nim syn Grzegorz J. ( 55 l.) dopiero w maju zgłosił zaginięcie ojca. Przesłuchiwany przez policjantów uparcie przekonywał, że ojciec musiał wyjechać za granicę. Śledczy od razu mieli wątpliwości co do wiarygodności syna. Ich podejrzenia umocnił fakt, że renta ojca przez cały ten czas wpływała na konto Grzegorza. Zaniepokoił ich też tajemniczy list, w którym rzekomo przebywający za granicą Augustyn J. poinformował urzędników ZUS, by pieniądze z renty wpłacali na konto syna.

Dla śledczych wszystkie poszlaki układały się w jedną całość, wciąż jednak nie wiedzieli, co stało się z zaginionym. W końcu po kilku tygodniach śledztwa aresztowano Grzegorza J. ( 55 l.). Przesłuchiwany przez prokuratora przyznał się do spalenia zwłok ojca i wskazał miejsce ich ukrycia.

Cały czas zmieniał jednak zeznania. Raz mówił, że ojciec spadł z dachu, raz, że uderzył się metalową rurką i umarł. Spalone zwłoki uniemożliwiły biegłym ustalenie przyczyn zgonu. W końcu podczas jednego z przesłuchań ojcobójca podał najbardziej prawdopodobna wersję. Powiedział, że podczas szamotaniny postrzelił ojca z przerobionego pistoletu, który trzymał w domu. Policja znalazła broń. Pojawili się także świadkowie, którzy feralnego dnia słyszeli odgłos wystrzału, a potem palące się przez trzy dni ognisko. Grzegorz J. rozpalił ogień, by spalić ciało ojca. Pojawił się także inny świadek, który usłyszał od żony oskarżonego, że jej mąż zrobił coś strasznego swojemu ojcu. Prokuratorzy nie mieli wątpliwości co do winy syna zabitego. Grzegorz J. dostał jednak w sądzie tylko 3 lata za nieumyślne spowodowanie śmierci.

- Niska kara dla Grzegorza J. ( 55 l.) wynika z braku wystarczających dowodów, by skazać go za zabójstwo z premedytacją. Jedynymi dowodami były zeznania samego oskarżonego - stwierdził sędzia Andrzej Dziuban podczas ogłaszania wyroku - Wątpliwości, dotyczące winy działają w tym przypadku na korzyść oskarżonego.

Wcześniej inny sąd skazał Grzegorza J. na 5 lat więzienia za wyłudzenie pieniędzy z ZUS-u, w sumie 16 tysięcy złotych oraz za nielegalne posiadanie broni.

Polecamy w wydaniu internetowym eFakt.pl:
Gnębili chorego dostali wyrok
oceń
0
1
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

W innych serwisach

Pytamy.pl

KobiecyPoradnik.pl


Opinie (3)

Ocena: 0 [0]
~grakuz46 [2010-02-26 22:54]

3 lata za spalenie ojca
Nie znam się na prawie, ale jak dobrze pamiętam, to babcię za kostkę masła "zwiniętą" z jakiegoś marketu chcieli srogo ukarać.A facet, który wyłudził sporą kasę z ZUSu i zabił ojca ma dostać 3 lata? Jakie to proporcje?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kubuś1 [2010-02-25 19:18]

spalił ojca i za to tylko trzy lata
ten sąd jest troche ..... jeśli tak wymierza karę to co powiedzą kiedy osoba która tylko była świadkiem zdarzenia gdzie był użyty nóż otrzymal wyrok 3lata i 6 miesięcy gdzie tu sprawiedliwość. a winy mu nie udowodniono.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janko [2010-02-25 10:00]

Po przez ten Sąd znalazł się sposób na 3 lata
Trochę to czasochłonne , ale nie 25 lat.

odpowiedz

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12848

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska