fot. Paweł Stępniewski / newspix.pl
Gruby, wełniany sweter i spódnica do kostek skutecznie ukrywająca figurę. Joannie Musze (34 l.) z PO w zimowym stroju na pewno jest ciepło… Ale męska część Sejmu tęskni za latem i lekkimi sukienkami najbardziej atrakcyjnej posłanki. - Niech ta zima już się skończy - wzdychają.
Trudno im się dziwić. Bo choć pani Joanna podkreśla, że chce być postrzegana przede wszystkim jako pracowita i znająca się na swojej pracy parlamentarzystka, to czasem trudno oderwać od niej wzrok. Zwłaszcza gdy w przemierza sejmowe korytarze w eleganckiej sukience, na obcasach.
Aż żal, że sukienki zamieniła ostatnio na długą spódnicę, a dopasowane bluzki na luźny sweter. Na dodatek wszystko w ciemnych ponurych kolorach. – Nie należy się więc dziwić, że tęsknimy za słońcem i wyższymi temperaturami – mówi nam jeden z partyjnych kolegów pani Joanny. A poseł lewicy Jerzy Wenderlich (56 l.) namawia, by zmianiając ubrania, panie przywołały wiosnę.
– W Sejmie przeważa prawica, ale konserwatyzm konserwatyzmem, a panie mogłyby skrócić stroje. Na pewno od tego nie zmarzną, a i ich konserwatyzm na tym nie straci – zachęca.
Polecamy w wydaniu internetowym eFakt.pl:
Kempa ma tipsy!