Czwarty Wymiar

Biznes, pieniądze, przyszłość...

  A A A

fot. Czwarty Wymiar

Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych odmówił opracowania i opublikowania prognozy rozwoju koniunktury w swoim kraju. Kryzys w Niemczech wymknął się wszystkim dotychczas stosowanym narzędziom badawczym. Także w Polsce prognozy dotyczące kursów walutowych, wzrostu gospodarczego i sytuacji na rynku nieruchomości rozminęły się bardzo istotnie ze stanem faktycznym. Niby jest kryzys, ale go nie ma. Więc co jest?

Grzegorz Wasiluk w portalu „Moje opinie” zacytował niemieckiego publicystę Jakoba Schlandta, który na łamach „Berliner Zeitung” napisał: „Instytuty gospodarcze budują swoje prognozy na podstawie już istniejących danych. Np. na ankietowaniu zarządów przedsiębiorstw, stanie zapasów i liczbach dotyczących zbytu, obrotach handlu, nastrojach konsumenckich, danych o bezrobociu, obniżkach i podwyżkach stóp procentowych. Oczywiście dodaje się do tego różne skomplikowane wyliczenia matematyczne, ogromne niekiedy doświadczenie pracowników takich placówek, ale nieodzowny jest też łut szczęścia. Tak to się robi, no bo co innego można w tej dziedzinie? Gapić się w szklaną kulę?”.

Jeśli nawet istniały jakieś naprawdę wiarygodne i ściśle naukowe metody przewidywania cyklów koniunkturalnych, to obecnie można je odłożyć do lamusa. Jeden z czytelników tej gazety pod wrażeniem danych publikowanych na łamach porównał uczonych ekonomistów do astrologów, wróżek i różdżkarzy. Należy jednak wątpić, czy przedsiębiorcy, rządy i banki centralne zamiast korzystać z usług instytutów badań rynkowych zaczną zatrudniać jasnowidzów – przekonuje Wasiluk.

A dlaczego wątpić?

Fakt – żaden ze specjalistów-ekonomistów nie przewidział światowego kryzysu ekonomicznego, jaki rozpętał się po krachu kilku banków w USA. Krach spowodował, jak to się ładnie zapisuje w protokołach sprawy – „czynnik ludzki”, czyli czynnik najbardziej nieprzewidywalny i nieodpowiedzialny, w 100% kapryśny, zależny od własnego ego, stanu psychiki, złej pogody i spalonych grzanek na śniadanie. Jak więc mogli to przewidzieć synoptycy sytuacji rynkowych i giełdowych? Dostępne dane, podstawione do tysięcy ekonomicznych wzorów i symulacji wciąż zawierają na tyle wielką liczbę niewiadomych, iż z rachunku prawdopodobieństwa wyniknie, że kryzys nastąpi w 50%. Czyli albo będzie, albo… nie. To już łatwiej przewidzieć pogodę. (Ale przewidział go polski jasnowidz Krzysztof Jackowski, o czym pisaliśmy w numerze 1/2009 „Czwartego Wymiaru” – przyp. red.).

Na szczęście, choć nie wszystkim to się podoba i nigdy w życiu nie przyznaliby się do faktu, że w to wierzą – jasnowidze są na świecie. I tu „czynnik ludzki”, jest zupełnie inaczej „oglądany” i przedstawiany, ponieważ stoi na pierwszym planie. Człowiek jest centralną osią zainteresowania tego systemu. Człowiek, jego słabości, jego siła, możliwość przewidzenia jego zachowań i reakcji w relacji z całym światem.

Wielu ludzi szuka rady, pomocy, odpowiedzi i podpowiedzi w gabinetach wróżek, astrologów, numerologów... Czynią to nie tylko – jak zwykło się pokpiwać – gospodynie domowe, ale mali i wielcy przedsiębiorcy, studenci, menadżerowie, a nawet politycy. Przyznawali się do tego prezydenci Stanów Zjednoczonych, politycy francuscy i angielscy, zachodni właściciele wielkich koncernów. U nas to temat tabu, wszak to nie wypada... Wstyd...

Anna Świerczewska, psycholog, filolog, doradca biznesowy i… wróżka.

– Żaden wstyd. Źródłosłów od słowa „wiedźma” to „wiedza”. Nie każę nikomu w nic wierzyć. To, co dzieje się u mnie podczas seansu – to wiedza. A że z innych dziedzin? Każdy ma prawo do własnego oglądu rzeczywistości. Jednym on się sprawdza – innym nie. Nauki ścisłe dały ciała i nie przewidziały światowego krachu. Nas nie pytano o zdanie. Za to teraz przychodzą i zadają pytania: co dalej?

Rozkładam karty, robię horoskop numerologiczny i… staram się pomóc. Mam własny indywidualny system wypracowany przez długie lata żmudnej pracy. Moi klienci twierdzą, że moje prognozy sprawdzają się i dlatego do mnie wracają.

W różnych źródłach określa się, że jeśli sprawdzalność wróżb wynosi około 80% – to bardzo dużo. Ludzie twierdzą, że mam ją zdecydowanie większą, więc coś w tym jest.

Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę – tym łatwiej będzie nam przystosować się do rzeczywistości i przekształcić ją w taki sposób, żeby w jej ramach w miarę bezpiecznie funkcjonować.

Kiedy rozmawiamy poważnie i jest chęć współdziałania ze mną i postawienia sobie jakiegoś celu w życiu – wspólnie z tym, komu doradzam jesteśmy w stanie coś osiągnąć. I tak, kiedy przyszła do mnie kobieta, która wzięła duży kredyt w euro i zgubiły ją wahania kursu – wyznaczyłam jej dni, które pomogą jej w sytuacji, jeśli tylko rozpocznie jakieś działanie. Innej klientce naliczono 200 000 zł podatku. Powiedziałam jej, jak z tego wybrnąć. Pomogła mi w tym logika, tarot, numerologia i psychologia. Żadna ekonomia. Zapłaciła połowę tej kwoty.

Ale kiedy przychodzi do mnie żona i chce, żebym sprawiła, aby mąż przestał grać na giełdzie, bo przepuści cały majątek – jestem bezradna. Raz – nie mogę nic zrobić dla osób trzecich, dwa – pewne działania mamy na własne życzenie i nie robimy nic, by im przeciwdziałać. Kiedy tak właśnie jest – żadna wiedźma nie pomoże. Musimy świadomie uczestniczyć w zmianie swojego losu, przynajmniej na tyle, na ile nam pozwolono. Zaniechanie nawet najmniejszej drobnostki, którą ludzie mogą dla siebie zrobić – zawiązuje mi ręce. Są różne życia, różne losy i ja ich nie zmienię.

Albo przychodzi dziewczyna z pytaniem, czy nagra płytę i czy na niej zarobi, ale z dalszej rozmowy wynika, że jeszcze dobrze nie chwyciła za instrument.

Ci, którzy coś osiągnęli w biznesie, mają doświadczenie, wiedzę i nie chcą tego stracić – idą w kierunku rozwoju, zastanawiają się, szukają rozwiązań, które ja podsuwam.

Głupcy się nie zastanawiają, a mądry słucha i diabła, i anioła. I wyciąga wnioski – ja staram się mu w tym pomóc, wskazać możliwości, określić, jaki ma teraz czas, moment w życiu – decyzja należy do klienta, co zrobi z otrzymanymi ode mnie informacjami…

Wydanie internetowe: www.4wymiar.pl


1 2 3 z 3 następnanast?pna
oceń
1
0
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

W innych serwisach

Tanio.pl

Pytamy.pl

KobiecyPoradnik.pl


Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12840

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska