
Przekrój | Poniedziałek, 29 czerwca 2009
fot. Jupiterimages
Wiadomości
Raport specjalny
W innych serwisach
Autorka artykułu dowodzi, że nie ma pojęcia o tym czym jest Naprotechnologia. Wszystkie wnioski wysnute są na podstawie powierzchownej wiedzy, bez zgłębiania prawdziwych założeń i narzędzi metody. Szczególnie uderzyło mnie stwierdzenie że Naprotechnologia jest tożsama z kalendarzykiem małżeńskim znanym od lat. Jest to dla mnie rażący brak wiedzy, który nieprzystoi dziennikarce. Dosyć dobrze poznałam tą metodę i stwierdzenia przedstawione w artykule są dla mnie zakłamaniem rzeczywistości. Jeżeli nasza prasa oferuje taki poziom dziennikarskiego rzemiosła, to jestem coraz bardziej przerażona. Bo co jeśli przeczytam artykuł na jakiś temat, który jest mi nieznany? Może się okazać, że ludziom można wcisnąć wszystko w imię domniemanego obiektywizmu dziennikarskiego. Przykre...
Witam! My z mężem też skorzystaliśmy z pomocy naprotechnologii. Wcześniej chodziłam na wizyty w gabinecie na NFZ, które trwały po 5 min, nic się nie dowiesz, a poza tym okropne traktowanie, zmieniłam kilku lekarzy. Teraz mam już zrobioną pełną diagnostykę i ustalone leczenie, i jestem pewna że się uda.
Uwagi krytyczne
1. Instytut tego typu co promujący naprotechnologię instytut Pawła IV może założyć praktycznie każdy. Potrzeba trochę kasy na zakup/wynajęcie budynku i zatrudnienie kilku osób z dyplomem lekarza.
2. Większość publikacji które znalazłem na temat tej metody jest wydawanych przez oficynę wydawniczą w/w instytutu. Periodyki wydawane w ten sposób mają mniej więcej rangę "Zeszytów naukowych Instytutu Leśnictwa w Sulejówku pod Warszawą" (nie wiem czy takowe istnieją). Takie pismo także można wydawać bez żadnych ograniczeń, wystarczy podpisać w imieniu swojego własnego instytutu kontrakt z drukarną, a w przypadku publikacji elektronicznych nawet to nie jest potrzebne. Artykuły publikowane w ten sposób nie są najczęściej w ogóle recenzowane albo są recenzowane wewnętrznie - przez kolegów autora publikacji. To powoduje, że wiarygodność tego typu publikacji jest bardzo niska. Moje poszukiwania publikacji wydawanych w recenzowanych periodykach (publikowanych przez wydawnictwa dbające o poddawanie artykułów skrupulatnym recenzjom) nie przyniosły zbyt imponujących rezultatów. Przykładowo, dla słów kluczowych "naprotechnology"+"elsevier" Google zwraca 88 wyników, "naprotechnology"+"springer" 194 a wśród nich nie znalazłem ANI JEDNEJ publikacji na temat naprotechnologii wydanej przez te wydawnictwa a jedynie listy publikacji i referencji na których pojawiają się pozycje o naprotechnologii ORAZ pozycje z w/w wydawnictw. Podobnie, jedne z większych wyszukiwarek literatury naukowej CiteSeer (i jej odmiana CiteSeerX) oraz ScienceDirect zwracają 0 wyników w odpowiedzi na zapytanie "naprotechnology".
3. Także znikome zainteresowanie świata biznesu tą metodą budzi wątpliwości. Instytut Pawła VI ciągle utrzymuje się z dotacji osób indywidualnych. Biorąc pod uwagę, że jest spora grupa ludzi, którzy nie chcą in vitro a bardzo chcą mieć dzieci, spora liczba firm miała by szansę wejść dzięki tej metodzie na rynek składający się z niepłodnych par chcących mieć potomstwo. To istotny element walki z konkurencją. Jeśli naprotechnologia byłaby skuteczna, to po 30 latach badań byłby to kwitnący biznes na dużą skalę oraz metoda poparta licznymi publikacjami.
Oczywiście, zaraz odezwą się argumenty, że jest to "spisek", "celowe niszczenie" itd. Ja jednak uważam, że teoria mówiąca "jest świetna metoda leczenia niepłodności na którą wszyscy się uwzięli i nie pozwalają jej opublikować w znanych czasopismach a w branży biznesowej zamiast spróbować na tym zarobić pieniądze to usiłują to zniszczyć" jest bardzo mało wiarygodna. W świetle znikomych argumentów na rzecz skuteczności naprotechnologii dużo bardziej prawdopodobne jest stwierdzenie "opracowano metodę, której działanie jest znikome lub żadne a grupka entuzjastów usiłuje ją mimo wszystko promować i wyciągnąć nieco kasy od naiwnych".
Napro -test pozytywny!
A my z mężem skorzystaliśmy z Napro .. i właśnie jestem w ciąży! :) Nic dodać nic ująć. Dla mnie to najlepsza reklama. I mam gdzies "zirytowane" kwiaty polskiej ginekologii.
ZAPŁADNIACZ W KAŻDEJ PARAFII
Wprowadzic "etatowego" zapładniacza o sprawdzonej sile plemnikow i niech naturalnie zapładnia kobiety , ktore mają "słabych" mężow, w większych parafiach mogłoby byc kilku.
ciekawe czy jakby się
przytrafiło któremuś z tych wyznawców że nie mogą mieć dzieci to czy poszliby do swojej kliniki czy jednak wybraliby klinikę z metodą invitro.
nie ma jak in vitro
Podobno in vitro lepsze!? Ale tak naprawdę chodzi w nim tylko o kasę, bo na pewno jest bardziej kosztowne niż naprotechnologia! Naprotechnologia nie jest może idealna, ale ma naprawdę na celu nie tyle leczenie bezpłodności, ile zdiagnozowanie problemu. Widocznie pisząca ten artykuł nawet o tym nie wie! Można uważać ją (naprotechnologię) za ciemnogród, ale tzw. zwykli ginekolodzy nie próbują nawet zdiagnozować u par co jest problemem - tylko od razu chcą in vitro, bo kasa większa i efekt prawie natychmiastowy (choć wcale tak nie jest)! Póki co i tak parom bez dzieci pozostaje i tak zmaganie się samym sobie z tym ogromnym ciężarem, który ich męczy. Nie mówiąc już o kasie bez której nie ma co liczyć ani na in vitro, ani naprotechnologię!
Zgadzam się w zupełności z wyrażoną opinią "O autorce". Nie napisała jeszcze tylko ile małżeństw poddających się NPT ucierpiało na zdrowiu . Inne wulgaryzmy to nie opimie.
O autorce
Artykuł napisany w sposób stronniczy i nieobiektywny. Zawarte informacje pobrzmiewają ironią i często dyskredytuja te metode-nie przedstawiając jasno za i przeciw. Brak rzetelnosci dziennikarkiej po prostu;(
Szok i porażenie muzgu
Ludzie to się w PALE nie mieści że w XXI wieku coś takiego ma miejsce. Ciemnota zamiast wymrzeć wraz z rozwojem nauki raczej rozkwita. Lekarze powinni być pozbawieni prawa do wykonywania zawodu za popieranie takich mrzonek. Ale czemu się dziwić skoro laickie Państwo Polskie płaci dobrowolnie składki na KK.
zamknąć szpitale i fabryki leków!!! nmoże Bóg chce zebysmy umierali
bo taka jest wola Jego? moze nie chce zebysmy sie leczyli?stop...nowoczesnym technologiom i postepowi w medycynie?!
Pięć cudów i naprotechnologia
Kto napisał cały ten artykuł oraz cyt.- I może dlatego właśnie Polki coraz częściej, zamiast wierzyć nauce i doświadczeniu sław polskiej ginekologii, zaczynają, niestety, wierzyć w naprocuda?!!! Dlaczego "niestety"?!!! Oj widać od razu, że naprotechnologia nadepnęła na odcisk wielkiemu biznesowi w Polsce jakim jest In Vitro. Ja o tej metodzie wiedziałam od dawna ale niestety w Polsce jej nie było. Ale kiedy tylko przeczytałąm w internecie, że w Białymstoku otwarto Napromedicę, od razu przejechałam 500km, żeby wreszcie ktoś się mną zajął. I oczywiście nie żałuję. Moje leczenie trwa nadal bo dotyczy zarówno mnie jak i mojego męża ale to już bardzo duży postęp. A czy ktoś zakwestionuje fakt, że dr Wasilewski jest jednym z uznanych polskich ginekologów?! To co jak pracował w programie in vitro był ok a teraz nie ma doświadczenia i juz nie jest "sławą"?!
A ja zgodnie z tokiem myslenia narratora jestem zacofaną kobietą, która wierzy w naprocuda.
Heh, pożyjemy, zobaczymy ale jak już chcesz takie rzeczy pisać to chociaż z szacunkiem dla nas kobiet, chyba w końcu mamy prawo wybotu, co nie? A jeśli nie wybieramy In vitro, to uwierz ZACOFANE nie jesteśmy a wręcz przeciwnie, na tyle mądre zeby zobaczyć, że in vitro może nas pogrążyć do końca, bo skoro taka skuteczność za taką kasę, to nad tym trzeba się raczej zastanowić.... pozdrawiam gorąco
..a moze niech sie wypowiedza osoby ...
którym naprotechnologia pomogła miec dzieci !!! Za słaby argument że to zła metoda bo popiera ja Kościół...
napromedica
Właśnie jestem z mężem po pierwszej wizycie w Napromedice i chcę podkreślić, że informacje dot. nieleczenia niepłodności mężczyzn ze względu na konieczność masturbacji jest totalną bzdurą. Zarówno kobieta jak i mężczyzna muszą być przebadani. I nie rozumiem tylu krytycznych opinii na temat naprotechnologii. Coraz bardziej dochodzę do wnioski, że większość klinik to nie są kliniki leczenia niepłodności ale kliniki invitro. Są przecież przypadki gdzie można wyleczyć bez konieczności invitro. Przecież każdy ma możliwość wyboru ( zgodnie z własnymi przekonaniami ).
ten koleś co ma 11 dzieci
to niech mi powie jak je wychowa? Jak poświeci swoją uwagę dzieląc ją na tyle dzieci? i co najwazniejsze czy go na to stać? bo jak mi zapewni godne zycie i moim przyszlym dzieciom to ja tez moge miec tyle dzieci.
...
a jako naturalny środek zapobiegania ciąży (ups..planowania rodziny) proponuje krzyż na podbrzuszu przed stosunkiem i 3 zdrowaśki w trakcie
bzdura ,nic o tym nie slyszalem od nikogo a na bezludziu nie mieszkam
laicy w tym temacie dadza sie na to nabrac .ja tam nie mialem zadnych problemow zeby z zonka zmajstrowac dzieciaka .robilismy to az do skutku ,hahaha z wielka przyjemnoscia i robimy to nadal ale nie w celach prokreacyjnych ,jedno wystarczy .czlowiek zdesperowany da sie naciagnac na wszystko ,mnie nurtuje w tym temacie tylko jedno - ILE TO KOSZTUJE ?bo nie uwierze ze katolicy lekarze robia to kobietom za darmo a dlatego katolicy bo wiemy kto to wymyslil i kto to popiera (zreszta pomysl jest stary tyle ze ktos na tym postanowil kase zrobic i tyle ,kosciol to propagowal juz dawno praktycznie w ten sam sposob teraz dodali plaszczyk naukowy do calosci ) .jezeli ktos jest zdrowy i uprawia seks regularnie to nie bedzie mial potrzeby korzystania z tego pomyslu ,czlowiekowi choremu i tak nie pomoga .wedlug mnie ta ich metoda jest dobra dla tych co uprawiaja seks raz na tydzien lub dwa .wtedy latwiej trafic w odpowiednie dni ,jezeli ktos sie stara hihihihi i robi to srednio co dwa dni to nie ma problemu z trafieniem w odpowiednie dni .to metoda dla leni albo takich co jak maja sie kochac ze soba to wstretu dostaja na mysl o seksie .
szok
dobrze jest jak człowieka dogłębnie zbadają ale na litość boską przecież z tego wynika że to jest poprostu po dokładnym badaniu podanie tych samych leków które teraz się stosuje i tyle.
Niestety leczenie farmakologiczne na nic się zda po usunięciu np. jajowodów no chyba że tu wtedy strona kościelna odgrywa główną rolę i się wszyscy modlą o przeskoczenie jajeczka do macicy?
Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?
głosujłączna liczba głosów: 12837