Niedziela

Urodzeni w niedzielę

  A A A

fot. Jupiterimages

Jeśli o kimś mówimy, że jest „urodzony w niedzielę”, mamy na myśli osobę leniwą, migającą się od pracy - ten związek frazeologiczny ma swoje początki w latach sześćdziesiątych XX wieku. W 1968 r. powstał film dokumentalny pod tym tytułem, w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego (autora m.in. filmowej adaptacji przygód Pana Kleksa), którego bohaterami byli ludzie dobrowolnie bezrobotni, unikający pracy. Nie umiałam już doszukać się, czy film był pierwszy, czy powiedzonko, ale zagościło ono w języku polskim na dobre. Niestety, jest też sporo wróżb i przesądów związanych z urodzeniem w danym dniu tygodnia. Musimy uważać, żeby nie karmić się takimi treściami. Także niewinne powtarzanie komentarza: „On to taki leniuch, bo przecież urodził się w niedzielę” albo: „Szkoda, że urodziła się w niedzielę, bo trzeba ją będzie zapędzać do roboty” jest niepotrzebnym etykietowaniem i oceną osoby, która na pewno nie pomoże jej przezwyciężyć słabości.

Niedziela to piękny dzień tygodnia i żadne, moim zdaniem, niefortunne powiedzonka nie powinny mieć na nas wpływu. Pamiętam osobę, która kiedyś powiedziała: „Może dlatego, że urodziłam się w niedzielę, tak nie lubię ciężko pracować”. Nie jest dobry taki kierunek myślenia, to spostrzeżenie nie ma sensu, niczego nie wyjaśnia. Trzeba szukać sposobów na mobilizację albo zdrowo spojrzeć na swoje potrzeby, a nie skupiać się na „astrologicznych” wymówkach. Jeśli urodziny niedzielnego jubilata wypadają właśnie w dniu Pańskim, to można się z tego tylko cieszyć. Często też świętowanie urodzin, które wypadają w tygodniu, przenosimy na weekend. Bardzo cenny jest dla mnie zwyczaj zaczynania rodzinnego świętowania od Eucharystii w intencji jubilata. Warto pamiętać, że pięknym prezentem na imieniny lub urodziny może być zamówienie Mszy św. w intencji solenizanta (w dniu imienin, urodzin lub w najbliższym możliwym czasie).

Takie uroczystości, jak chrzest św., Pierwsza Komunia św., naturalnie odbywają się w niedzielę, ten pierwszy sakrament również w inne dni świąteczne. Głównym punktem jest wtedy Eucharystia. Jednak to, żeby Msza św. była na pierwszym miejscu dla wszystkich gości, w wielu rodzinach nie jest oczywiste, jakże przykry jest zwyczaj przychodzenia pod kościół pod koniec uroczystości. Wielu osobom ochrzczonym, chodzącym do kościoła, mogłaby pomóc zachęta gospodarzy do pełnego uczestnictwa w całej uroczystości, jedynie wobec osób nieochrzczonych powinniśmy wykazać się delikatnością.

Śluby zwykle odbywają się w soboty, jeśli wesele jest z poprawinami, one wypadają właśnie w dzień święty. Bywa, że „zmęczeni” goście weselni, wymigując się tym, „że przecież w sobotę była Msza”, opuszczają następnego dnia niedzielną Eucharystię. Musimy jednak pamiętać, że liturgia ślubna nie jest liturgią z dnia następnego, czyli niedzieli, a więc nie powinna być traktowana jako uczestnictwo we Mszy św. niedzielnej. Zdarza się, że domy weselne są w dużej odległości od kościoła, w którym odbywał się ślub. Warto, by gospodarze wesela dowiedzieli się wówczas, w jakich godzinach są odprawiane Msze św., a może nawet pomogli zorganizować dowóz, a przede wszystkim zadbali o przekazanie informacji i gorącego zaproszenia na Eucharystię oraz sami dali przykład, szczególnie młodzi, pełnego w niej uczestnictwa. A cóż by to była za niespodzianka, gdyby ta Msza św. była w intencji gości państwa młodych!

Nie bądźmy jak urodzeni w niedzielę ze starego powiedzonka, czyli leniwi i nieskorzy do zaangażowania i dania dobrego przykładu świętowania niedzieli podczas różnych rodzinnych uroczystości. Wykorzystajmy spotkania w gronie najbliższych do działań ewangelizacyjnych - pokażmy swoją radość ze spotkania z Bogiem w Najświętszej Ofierze. Jeśli dla nas samych będzie to najmniej ważny punkt programu, to nie dziwmy się, że później kolejne pokolenie tak będzie traktowało wyprawę do kościoła przy okazji familijnych wydarzeń. Zróbmy więc jak najwięcej, aby tak się nie stało.

Elżbieta Łozińska
oceń
13
23
Podziel się
 

Opinie

Ocena: -5 [11]
~WIM# [2013-03-28 16:12]

Już "ewangelizują" nawet redaktorzyny od siedmiu boleści, aby załapać kasę i rozjątrzyć ludzi. Ot, ciemniactwo i to w wydaniu kobiety. Świat zszedł na szamaństwo watykańskiej propagandy - kasa, kasa, kasa...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~re cen zja [2013-03-29 23:41]

Co za ignorncja pani redaktor. Kompromitacja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anai [2013-03-29 08:22]

a moj syn jest leniwcem.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~JA [2013-03-29 08:29]

A ja jestem urodzona w niedziele...palmową!!! I co wy na to? Powiecie, że jestem leniem i nierobem?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [6]
~Leszek [2013-03-29 07:52]

Urodziłem się w NIEDZIELE PALMOWĄ i ... pracuje jak każdy normalny człowiek (a moze i więcej) PS Pozdrawiam Panią Elzbiete :-)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~emeryt [2013-03-29 08:55]

Bajkami zaczęto karmić ludzi tysiąc lat temu i coraz więcej "inteligentnych " dalej wymyśla jak postraszyć głupoli z pospólstwa aby nas się bali i nam wierzyli.A to się już zaczęło sypać , tynk spadł teraz powoli runą śmierdzące utopią ściany....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~maksiu [2013-03-29 08:25]

pracować pracować pracować pracować a potem wykorkować, nie ma to jak życie osła

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [8]
~sunday kid [2013-03-29 06:59]

Jestem urodzony w niedzielę ponad 4 dychy lat temu i jestem urodzonym wch#jograjcą, łazikiem i obibokiem. Niestety mam też coś takiego, że jak już coś zacznę realizować w pracy, to zad#pcam jak mały samochodzik, by to jak najszybciej skończyć i żeby było na tip-top ( szybkość, by szybciej osiągnąć wolny czas, a tip-top by, się nie dopi#rdalali ). Skutkuje to tym, że szef jest zadowolony, sypie premiami i uświadczony jest w tym, że jestem niby pracuś. :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~T [2013-03-29 08:41]

Zaprzeczam. moja córka urodziła sie w niedzielę jak sprżąta to wiem że jest posprzątane, prasuje jak ma egzamin to siedzi i sie uczy nie kombinuje, jest wolontariuszem w szpitalu dziecięcym wię o lenistwie nie może być mowy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bsz [2013-03-29 08:39]

ja urodziłam się w niedzelę,mój mąż także,a i mój szwagier ze szwagierką również a doba jest dla nas za krótka bo nie potrafimy usiedzieć w miejscu dłużej niż minut,zawsze coś robimy i lubimy być wiecznie zajęci,tylko córka urodziła mi się we wtorek i to jest dopiero okaz leniucha

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~, [2013-03-29 08:29]

trochę prawdy w tym jest. urodziłam się w niedziele i np. w szkole, na tle innych dzieci byłam po prostu jednym, wielkim patentowanym leniem :D

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Krzysiek [2013-03-29 08:18]

Z tych postów to można wywnioskować że większość Polaków urodziła się w niedziele i są pracowici jak mrówki - aż dziw bierze że mamy kryzys . Ja mimo że urodziłem w czwartek i chodże do roboty to jestem strasznie leniwy - ale ja się nie boje o tym napisać

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Luk [2013-03-29 08:25]

Franek Dolas nazwał siebie dzieckiem szczęścia gdyż urodził się w niedzielę, jak wiemy szczęście mu dopisało :)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Lesguartes [2013-03-29 08:24]

Obie moje córki rodziły się w niedzielę, nieomal o tej samej godzinie, tylko... co sześc lat ;-) No i mam w domu dwa leniuchy :-D

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Monia [2013-03-29 08:22]

Urodziłam się w niedziele, pracuje odkąd skończyłam szkołe (czyli juz 12 lat), po drodze jeszcze w weekendy zrobiłam studia, czyli cały czas na pełnych obrotach... Czy jestem leniwa - nie, bo nie mam na to czasu. Pozdrawiam ;)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~jax [2013-03-29 08:19]

bzdura . urodziłem się w niedziele o 12 w południe i pracuję po 10 godzin dziennie , jak ktoś jest leń i nierób to nie ważne kiedy się urodził

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~anna [2013-03-29 08:19]

Nieprawda, że urodzeni w niedziele są leniwi. Przykładem są moi synowie.Żeby wszyscy byli tacy pracowici, jak oni.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~no juz [2013-03-29 08:19]

może by tak ktoś się pod tymi bzdurami podpisał imieniem i nazwiskiem

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~jc [2013-03-29 08:18]

ja urodziłem się w niedziele i to w wielką , i muszę przyznać ze pracować mi się nie chce chociaż pracuję lecz tak naprawdę wolałbym zarabiać pieniądze

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ateista ur. w niedz. [2013-03-29 08:15]

To się wyrwała kobiecina..........................

odpowiedz

magazyny

dzienniki

Internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Grudzień 2014
pn wt śr cz pt sb nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4