Fakt

Kulisy śmierci Remigiusza Musia. Żona odcięła sznur

  A A A

fot. Aleksander Majdański / newspix.pl

Gdy żona zeszła do piwnicy po zimowe buty, zobaczyła wiszącego na żeglarskiej linie męża. Chorążego Remigiusza Musia nie udało się już uratować. Powiesił się w piwnicy bloku, w którym mieszkał. Wstępne ustalenia potwierdzają samobójstwo.

Remigiusz Muś był ważnym świadkiem w śledztwie smoleńskim. Chorąży był technikiem pokładowym z Jaka–40 – maszyny, która szczęśliwie wylądowała w Smoleńsku godzinę przed katastrofą Tu-154. To właśnie on zeznał, że słyszał trzy wybuchy tuż przed rozbiciem polskiego tupolewa, a wcześniej słyszał przez radio, co Rosjanie mówili do pilotów z prezydenckiej maszyny przed tragedią.

Do tragedii doszło w sobotę. Jak udało nam się ustalić, chorąży wyszedł z mieszkania ok. godz. 22. Nie powiedział żonie, dokąd się wybiera, ani kiedy wróci. Kobieta późnym wieczorem zeszła do piwnicy po zimowe buty. Tego dnia na Mazowszu spadł pierwszy śnieg. Gdy weszła do piwnicy, zobaczyła wiszącego męża. Najpierw sama próbowała zdjąć go z liny, na której wisiał, ale ponieważ nie mogła dać sobie rady, pobiegała po pomoc.

– Wraz z sąsiadem odcięła linę i próbowała reanimować męża, ale było już za późno – relacjonuje osoba znająca kulisy sprawy. W tym czasie drugi z sąsiadów wezwał pogotowie i policję. Ale lekarz stwierdził, że chorąży już nie żyje.

Wczoraj odbyła się sekcja zwłok Remigiusza Musia. – Na ciele chorążego nie stwierdzono żadnych śladów wskazujacych na udział osób trzecich. Odkryto tylko jedna ranę twz. bruzdą wisielczą na szyi – mówi Dariusz Ślepokura, rzecznik prowadzącej śledztwo warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Kiedy zapukaliśmy do drzwi mieszkania, w którym mieszkał wojskowy, otworzył nam jeden z jego kolegów. – Do czasu pogrzebu nie udzielamy żadnych informacji, żadnych komentarzy. Proszę, uszanujcie naszą żałobę – poprosił mężczyzna. – To co się stało, to tragedia i dramat. Łączymy się w bólu z rodziną – powiedział Faktowi jeden z sąsiadów.

Ale w trzypiętrowym bloku, w którym mieszkała rodzina Muś, większość ludzi pozostaje całkowicie anonimowa. To osiedle nowych bloków w Piasecznie niedaleko Warszawy. Sąsiedzi nie znają się tam zbyt dobrze, bo większość osób mieszka tam od niedawna. Większość nawet nie wiedziała, co się stało w sobotnią noc.

Do piwnicy, w której powiesił się Muś, prowadzi kilka wejść. Można się tam dostać każdą z ośmiu klatek schodowych oraz przez garaż podziemny, który łączy wszystkie klatki. Dlaczego chorąży targnął się na swoje życie? Ponoć miał depresję. Ale znajomi chorążego Musia przekazali nam, że w sobotę miał on wziąć udział w cyklicznym spotkaniu pilotów i wojskowych ze zlikwidowanego 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. – Nie przyszedł. A zawsze przychodził na te imprezy – powiedział nam jeden z pilotów.

Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
Paweł Deresz: Mam nadzieję, że pochowałem żonę
oceń
48
370
Podziel się
 

Opinie

Ocena: +91 [99]
~Brutalus [2012-10-30 11:23]

Sowieckie służby działają doskonale. Jak się dostaje ultimatum od grzecznych Panów co do życia żony i dzieci a do tego Panowie pokarzą video z trzema tragicznymi wypadkami (żeby nie było najmniejszych wątpliwości z pełną retrospekcją) samochodowymi lub innymi to nie ma mowy o tym żeby Pan pilot biegał na skargę do: ABW, wywiadu, Policji lub np. detektywa Dupkowskiego. Tam też siedzą ludzie. Pilot wojskowy z uregulowanym życiem rodzinnym odchodzący do cywila i zaczynający dostatnie życie jako pilot cywilny ma bardzo słabą psychikę i tak po prostu idzie se zadyndać bez "pożegnania". Naaaa pewno!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~btu [2012-11-04 08:52]

cykliczne spotkanie byłych ....żołnierzy ze zlikwidowanego pułku . To już jest wystarczający powód żeby się pochlastać... szkoda gadac

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
coolfool [2012-11-04 00:44]

Krótko po śmierci Leppera rozmawiałem o tym z pewnym gangsterem. Wytłumaczył mi dokładnie jak to się robi. Technika "Albo Ty albo Twoja rodzina" - nie pozostawia żadnych śladów po samo-za-bójstwie. Ci ludzie są bardzo przekonywujący.

odpowiedz

Ocena: +3 [51]
~jkmw [2012-10-30 13:52]

Szanowni państwo, pomyslcie logicznie, nawet jeżeli samolot wybuchł w drodze na uroczystości smoleńskie, czyli PRZED wylądowaniem to znaczy, że sabotażu dokonano w Polsce, a nie w Rosji. Nie ma zadnych dowodów ani przesłanek, żeby posądzać o jakąś niegodziwość służby Federacji Rosyjskiej. W takiej sytuacji krąg podejrzeń śmiało można poszerzyć o wiele inych państw. Jeżeli spojrzymy szerzej na sprawę, chociazby przez pryzmat GMO, Szengen itd.. to Rosja jako potencjalny kraj osiągający jakikolwiek korzyści ze śmierci polskiego prezydenta stoi na samym końcu kolejki. Przemyślcie bez emocji to co napisalem, a może inaczej spojrzycie na tę sprawę. Nie zapomnijcie też o zachowaniu wielu liderów europy i nie tylko po śmierci polskiego Prezydenta. Nie wszystko mozna wytlumaczyc wybuchem wulkanu i mglą, która jednym przeszkodzila, a innym nie.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cd [2012-11-02 22:19]

zlodzieje w pociagach rozpylaja jakies substancje i kradna

odpowiedz

Ocena: +22 [26]
~omG [2012-10-30 14:41]

Kobieta wychodząca po 22 do piwnicy (po buty zimowe); wojskowy emeryt (wiek 42 lata, więc młody, niebrzydki,z comiesięcznym pewnym dochodem, czyli mający zapewniony stabilność finansową) popełnia samobójstwo ze względu na depresję. Ludzie, naprawdę w to wierzycie?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +119 [133]
~c [2012-10-30 12:15]

Typowe. "Samobójstwo" w sobotę, sekcja w poniedziałek. Rzekomi samobójcy dziwnym trafem wybierają sobie zawsze weekendy i nigdy nie pozostawiają listu pożegnalnego. Śp. chor. Muś wpisuje sie tym samym na długą listę, na której są już między innymi śp. pan Lepper, czy śp. gen. Ptelicki. Znów oczywiście nie miał kto zadecydować o natychmiastowej sekcji zwłok, pobraniu próbki płynów ustrojowych zmarłego i poddaniu jej natychmiastowej analizie chemicznej, dla ustalenia ewentualnej obecności substancji psychoaktywnych w organizmie. Istnienie takich substancji to nie żadna fantazja rodem z filmów o Jamesie Bondzie - pigułki gwałtu służą od lat zboczeńcom do wykorzystywania seksualnego przygodnie poznanych dziewczyn. Wczoraj na NG był program na temat niebezpieczeństw czyhających na turystów w Argentynie. W jednej ze scen, reportera próbowała uśpić i obrabować zawodowa oszustka, właśnie z użyciem podobnie działającej tabletki, wrzuconej do wina. Skoro w posiadnie takich pigułek mogą wejść gwałciciele i złodzieje, to jaki problem mogą mieć z tym tajne służby? Ktoś oszołomiony taką pigułką, skoro daje się zgwałcić i obrabować, zapewne również może być bez problemu i bez śladów powieszony na sznurze przez dwie silne osoby. Substancje te ulegają rozpuszczeniu w organizmie i po 24 godzinach są już nie do wykrycia. Stwierdzanie w poniedziałek, że " nie ma śladu udziału osób trzecich"jest więc żałosnym przyznaniem się do bezsilności. W przypadku tak ważnego świadka, takie stwierdzenie powinno było paść z ust prokuratora już w sobotnią noc.Nie padło, więc wszystko, co mówi dziś ten prokuratorek z bożej łaski, można potłuc o przysłowiową d..

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~gaba [2012-10-31 09:02]

proszę się zając uczciwą pracą to nie będziecie musieli gnić i roztaczać smród po interneie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [4]
~max [2012-10-31 23:44]

Mnie ciekawi tylko jedno,takiej linki żeglarskiej nigdy nie było w domu Musia,czyżby ją ktoś tam przyniósł i wykorzystał do odebrania życia? Boże daj mu wieczny spoczynek.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~jasiu [2012-10-31 08:40]

no klepie bzdury ,żeby po 22 schodzic do piwnicy? coś tu nie tak?

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~Maria [2012-10-31 08:06]

Tak , tak , na pewno samobójstwo - na zlecenie zamachowców kwietniowych !

odpowiedz

Ocena: +16 [16]
~olo [2012-10-30 23:10]

No mial depresje bo snieg spadl...mogl jeszcze miec problemy w pracy, byc niezrownowazony psychnicznie od urodzenia lub powiesic sie dla zabawy ot dla jaj. GRU jeszcze wam cos wymysli oj wymysli

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~olo [2012-10-30 23:08]

Popelnil samobostwo nieudacznik, mogl popelnic naturalne zejscie i nie byloby problemu, pewnie od WSI premii nie dostanie oj nie dostanie moze wywala go do GRU za kare

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~Moon [2012-10-30 20:51]

GINĄ LUDZIE !!! CO MOŻNA ZROBIĆ! MACIE SWOJA platformę. Afery pozamiatane, "samobójstwa poumarzane" co dalej ? Mafijna demokracja

odpowiedz

Ocena: +23 [23]
~mrówa21 [2012-10-30 15:20]

Nie od dziś wiadomo,że wojskowi i obecni rzadzący mają krew na rękach.Wszystkie ślady zatrzeć, świadków usunąć-coś dużo za rządów Tuska,ośmieszyć tych co mają prawo do prawdy -siedzą po uszy w gównie i się boją.. a mają czego.Za jakiś czas ich własne sumienie ich zagryzie.Los odwróci się przeciw nim i ich rodzinom-prędzej czy póżniej.Mam taką nadzieję.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [10]
~MNShadow [2012-10-30 19:54]

Dziwne. Kolejne samobójstwo ludzi powiązanych z katastrofą Smoleńską i to kolejne z w dni "weekendowe" (nie lubię tego określenia ale cóż). Dlaczego zawsze wieszają się w takie dni a nie w jakiś inny dzień? Co to zmowa samobójców czy grasujący "samobójca"?

odpowiedz

Ocena: +15 [15]
~agencik [2012-10-30 17:08]

Czemu w Polsce nie jest upowszechniana znajomosc o pewnym srodku chemicznym dawniej znanym w pewnym wywiadzie a teraz juz uzywanym przez pospolitych przestepcow w Stanach? Czytalem kilka tygodni temu na hamerykanskim yahoo historie pewnego studenta, ktory przyszedl z pretensja do dozorcy bloku ze jego mieszkanie jest puste (obrabowane doszczetnie). Wtedy on mu powiedzial, ze to on sam pomagal 2-3 dni wczesniej jakiejs ekipie przewozowej w wywozeniu rzeczy z jego mieszkania. W tej wiadomosci byla podana informacja o uzywanej juz od pewnego czasu rozpylanej substancji w spraju co po jednym juz wdechu to ta osoba traci zupelnie poczucie swej woli i robi wszystko co sie jej powie. Tak wiec nakazanie tej osobie wlasnoreczne przygowanie sznura i powieszenie sie jest latwe do zrealizowania.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +15 [15]
~imie66 [2012-10-30 19:31]

I zaraz po tym 'samobojstwie ' wyskakuje sprawa ze śladami materiałów wybuchowych .Smierdzi . Spotkajmy się w Warszawie 11.listopada .

odpowiedz

Ocena: -2 [18]
~aa [2012-10-30 15:22]

ale jaja !!!!!!!!!!!!!!!!!!! tego nie da się zrozumieć !!!!!!!!!!!! żona zeszła po buty w nocy bo znalazła go chyba o ile się nie mylę ok. 23,30 .I co ???????????? jej nic się nie stało ?????????? wcześniej nie mogła wysłać go tam po buty !!!!!!!!!!!!!!!!!!! większych bzdur już nie mogli powiedzieć !!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [11]
~Justa [2012-10-30 19:23]

Rozumiem, że normalną rzeczą jest to, że mąż wychodzi z domu o 22, a żona nie zwraca uwagi na to, nie interesuje się jak się ubrał, zwłaszcza że spadł śnieg. Rozumiem, że w tym dniu była w ich rodzinie idylla i sielanka i pewnie chciał od niej odpocząć. Biedaczka miała tyle butów, że musiała je trzymać w piwnicy i zawsze idąc po nie zabierała nóż, bo może trzeba będzie coś przeciąć. W ten sposób w polskich mediach można też się wylansować.

odpowiedz

magazyny

dzienniki

Internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Kwiecień 2014
pn wt śr cz pt sb nd
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4