WIĘŹ:
Czy tak dramatyczne zaburzenia obrazu własnego ciała wiążą się szczególnie z okresem dojrzewania?
Żechowski:
Zaburzenia takie pojawiają się najczęściej w wieku nastoletnim, rzadko zdarza się to u
dzieci czy u osób dojrzałych. W przypadku dziewcząt np. symptomy związane z dojrzewaniem odbierane są jako coś zagrażającego i trudnego, chcą więc od tego uciec, wrócić do dzieciństwa, a anoreksja do pewnego stopnia to umożliwia – faktycznie rozwój w sensie biologicznym i społecznym zatrzymuje się. Rodzice stają się znów opiekuńczy. Oczywiście to zaledwie jedna z wielu potencjalnych przyczyn anoreksji.
WIĘŹ:
Uważa się, że choroba ta dotyka częściej dziewczęta niż chłopców. Jeśli tak, to dlaczego?
Żechowski:
Rzeczywiście anoreksja częściej dotyczy dziewcząt, które bardziej skupione są na wyglądzie i obrazie ciała niż chłopcy. Tylko 5 proc. chorych stanowią mężczyźni – najczęściej chorują ci, którzy z różnych przyczyn są skupieni na wyglądzie i wadze, na przykład niektórzy sportowcy. W przypadku bulimii mężczyzn jest już więcej, można tu mówić o kilkunastu procentach z pośród wszystkich chorych.
WIĘŹ:
A gdzie szukać przyczyn popularności tatuowania i kolczykowania swojego ciała przez młodych ludzi? W którym momencie te działania zaczynają mieć już wymiar patologiczny?
Żechowski:
Samo tatuowanie się i kolczykowanie nie jest zaburzeniem, są to działania obecne w wielu kulturach i uznawane za coś zwyczajnego. Oczywiście zdarza się, że osoby nadmiernie tatuujące się i modyfikujące swoje ciało przez kolczykowanie tracą kontrolę nad swymi działaniami. Ale jest też inna strona tego zjawiska. Miałem czasem do czynienia z osobami o bardzo niskim poziomie samoakceptacji, często z bardzo trudnymi przeżyciami w przeszłości, które dokonywały samookaleczeń: przecinanie skóry czy przypalanie się papierosem. Tatuowanie albo zakładanie kolczyków w ich przypadku czasami hamowało te samodestrukcyjne tendencje, przynosząc pewne uspokojenie i jakąś formę akceptacji swojego wyglądu. Dawały takiej osobie poczucie, że może mieć wpływ na kształt swojego ciała – poprzez to, że można je modyfikować, staje się ono bardziej własne. O ile więc działania te dokonywane są w pewnych granicach, są bezpieczne. Warto jednak pamiętać, że czasami zatrzymanie tej potrzeby modyfikacji okazać się może bardzo trudne.
Do góry nogami