Fakt

Dostał 38 milionów, ale wolałby zdrowie

  A A A

fot. Przemysław Gryń / Fakt

Czy ktoś chciałby być takim milionerem? Gdyby Łukasz Borowski (28 l.) - okaleczony w wypadku w Wielkiej Brytanii - mógł wybierać, nigdy nie przyjąłby pieniędzy, które przeznaczył mu los.

Łukasz dostał największe odszkodowanie w historii Wielkiej Brytanii – 8,35 miliona funtów czyli 38 mln złotych. To odszkodowanie za jeden straszny dzień z jego życia. W wypadku samochodowym blachy auta zmiażdżyły mu czaszkę, oskalpowały skórę głowy i przesunęły kręgi szyi... To odszkodowanie za to, że już nigdy nie wstanie z wózka.

– Wolałbym nadal pracować, sortować ziemniaki, robić cokolwiek niż siedzieć na wózku sparaliżowany – mówi smutno pan Łukasz. Do tragedii doszło w Wielkiej Brytanii, w listopadzie 2005 roku. Rok wcześniej Łukasz wyjechał tam z żoną Elżbietą. Mieszkali w Czaplinku (woj. zachodniopomorskie). Ale Łukasz chciał zdobyć pieniądze na ich wspólne marzenia. Znalazł pracę w sortowni ziemniaków w hrabstwie w Cambridgeshire.

Do pracy z reguły zabierał się autem ze znajomymi. Tak też było tego pechowego dnia. Peugeota prowadziła Angielka, znajoma Łukasza. Lał deszcz, a opony w samochodzie były łyse. Dramat rozegrał się, gdy dojeżdżali do sortowni.

Nagle na zakręcie auto wpadło w poślizg i wjechało do rowu. W wypadku ucierpiał tylko Łukasz.

– Pamiętam, że wyglądał strasznie. Miał zmiażdżoną lewą stronę głowy. Był dosłownie oskalpowany przez blachę dachu, o którą uderzył – wspomina z trudem Przemysław Pauliński (27 l.), szwagier Łukasza, który też jechał tym autem.

Na szczęście z pobliskiego zakładu szybko nadeszła pomoc. Łukasz w ciężkim stanie poleciał śmigłowcem do szpitala. – Tam okazało się, że mam przesunięcie kręgu szyjnego, który przeciął rdzeń kręgowy w 90 procentach. Taka diagnoza oznaczała, że nigdy nie wstanę z wózka – mówi Łukasz.

Jego leczenie i rehabilitacja trwały blisko rok. W tym czasie okazało się, że samochód którym jechali, był nieubezpieczony. Firma prawnicza wystąpiła w imieniu Łukasza o odszkodowanie do Motor Insurers Bureau – firmy ubezpieczeniowej odpowiadającej za straty wyrządzone przez nieubezpieczonych kierowców. Po czterech latach udało się wywalczyć niebotyczne odszkodowanie.

Łukasz jest skazany na wózek, nie chodzi, ma sparaliżowane ręce i nogi. Jest zdany na całodobową opiekę. Miesięcznie wydaje na nią aż 20 tysięcy funtów. Kiedyś był dobrze zbudowanym, wesołym człowiekiem, który snuł plany na przyszłość. – Choć odszkodowanie to suma, o której ofiary wypadków w Polsce mogą tylko marzyć, trudno jej zazdrościć – mówi młody mężczyzna.

Polecamy w wydaniu internetowym eFakt.pl:
Babska wojna o światło
oceń
1
1
Podziel się
 

Zobacz także

Wiadomości

W innych serwisach

Sport

Pytamy.pl

Wiadomości


Opinie (1)

Ocena: 0 [0]
~matka wie lepiej [2010-02-21 23:42]

życzę Panu,żeby PAN i Pana Rodzina byli szczęśliwi mimo wszystko:))
...

odpowiedz

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12592

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska