Przekrój

Gangster w operze

  A A A
Na pewno nie jest to fiasko, choć Lupe Fiasco stać na więcej.

Mógłby na przykład wypełnić lukę po Outkast. Bo kiedy trzeba, imponuje flowem, którego nie powstydziłby się Big Boi, ale potrafi też przybrać ton rozkapryszonego dandysa do perfekcji doprowadzony przez André 3000. Mógłby też zdetronizować Kanye Westa, bo „The Cool” jest z całą pewnością bardziej cool niż „Graduation”. Niestety, Lupe popełnia te same błędy co starszy kolega. Zamiast skupić się na hitach, którymi sypie jak z rękawa, niepotrzebnie obudowuje je nadętym gangsterskim konceptem wymuszającym wypełniacze, zapewne mające uzasadnienie w snutej przez Fiasco opowieści, ale nieoddające w pełni możliwości artysty. To przecież płyta z piosenkami, nie opera! Ech, czy każdy zdolny raper musi być megalomanem?

Jarek Szubrycht

****

Lupe Fiasco „The Cool”, Warner, 70’44”, 60,50 zł
oceń
0
0
Podziel się
 

Sonda

Czy jesteś za legalizacją eutanazji?

głosuj

łączna liczba głosów: 1937

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Maj 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3