Fakt

Wieretielny był wściekły

  A A A
Na mecie wyglądała na szczęśliwą. Ale gdy się okazało, że jeje trener, Aleksander Wierietielny (63 l.) wyjechał ze stadionu nie czekając na spotkanie z nią, nastrój Justyny Kowalczyk (27 l.) zmienił się nie do poznania. Wicemistrzyni olimpijska w sprincie przypominała chmurę gradową.

Kowalczyk była zdruzgotana faktem, że nie może skontaktować się z człowiekiem, który uczynił z niej najlepszą biegaczkę narciarską świata. Na pytania dziennikarzy odpowiadała zdawkowo, jakby myślami była w zupełnie innym miejscu. - Rozmawiałam z trenerem. O czym? To nasza sprawa - burczała obrażona na cały świat.

Dobry humor wrócił jej dopiero krótko przed ceremonią wręczenia medali. Wygląda więc na to, że trener, traktujący naszą znakomitą zawodniczkę niemal jak córkę, trochę popsuł jej święto. Być może znany z surowego traktowania swoich zawodników Wierietielny miał pretensje o błąd na przedostatnim zakręcie, przez który Kowalczyk straciła złoty medal. Wolał wrócić do wioski i w spokoju przemyśleć finałowy bieg, niż w emocjach wypowiedzieć słowa, których później mógłby żałować. Tym bardziej, że niektórzy widzieli, że był bardzo wzburzony błędem popełnionym przez Kowalczyk.

- Wyjechał ze stadionu bardzo szybko. Nie znamy szczegółów. Wzruszył się bardzo, pojechał i tyle. Nawet my nie mieliśmy z nim kontaktu. Pogratulowaliśmy sobie tylko przez radio. Nie było okazji pogadać, wszystko szybko się działo - opowiadał przed wręczeniem Polce srebrnego medalu asystent Wierietielnego Rafał Węgrzyn (28 l.).

Ekipa królowej nart nie miała zbyt wiele czasu na świętowanie zdobytego przez nią medalu. Na szczęście serwismeni byli przygotowani na dobry wynik Kowalczyk. - Mały toast wznieśliśmy już w naszej kabinie - zdradził Węgrzyn. Już w czwartek około południa technicy, trener i sama zawodniczka pojawili się znowu na stadionie, by przygotowywać się do zaplanowanego na następny dzień biegu łączonego. - Będziemy testować narty, bo warunki mają być zbliżone do tych przewidywanych na dzień zawodów. W piątek w nocy ma być zimno, a potem słonecznie - powiedział Węgrzyn. To powinno sprzyjać walczącej o swój drugi medal na tych igrzyskach Polce.

Justyna: Jestem najlepsza na świecie
oceń
0
0
Podziel się
 

Zobacz także

W innych serwisach

Sport


Opinie (30)

Ocena: 0 [0]
~Trivette [2010-02-19 17:45]

Fakt zawsze pisze bzdury!!!
Kowalczyk była w świetnym nastroju cały czas.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MP [2010-02-19 11:48]

Wieretielny miał rację
Na tym zakręcie Justyna zachowała się jak amatorka. Biega wspaniale ale z techniką zjeżdżania jest coś nie tak - zawodniczka dobrze wyćwiczona nie popełni takiego błędu nawet jesli jest zmęczona.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lobotomek [2010-02-19 10:23]

Po co dorabiać ideologię?
Trener nie lubi rozmawiać z dziennikarzami i odpowiadać na ich głupie pytania. Rozumiem go. Wystarczy poczytać tytuły na wp. Justyna była słabsza. Po tym zjeździe dopadła Bjoergen i trwała walka wręcz. Justyna nie była w stanie jej przegonić, chociaż twierdziła po TdS, że ma najsilniejsze ramiona w stawce i nikt nie da jej rady. Okazało się, że Marit ma mocniejsze. I tyle. Jeden zjazd medalu nie daje.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~och-merci [2010-02-19 13:26]

Trener pojechał po szampana, to oczywiste!
No może też po syrop klonowy! Pychota! A najlepiej się atakuje z drugiej pozycji!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ciocia_devocia [2010-02-19 12:42]

Prawie nigdy wybitny zawodnik nie jest
dobrym trenerem. Przykłady? Maradonna, Lubański, Jarosz, Drzyzga...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~billy [2010-02-19 13:17]

bez przesady
Justyna Kowalczyk nie jest mistrzem zjazdu i skrętów. Woli trudne warunki, siłowe trasy i podbiegi. Zachowala się racjonalnie, Mogla, ryzykując upaść, lub zderzć z Bjoergen i co wtedy? Szkoda, że przegrala z Bjoergen, która legalnie szprycuje się, pod pozorem astmy. Myślę, że Justyna osiągnęla optimum.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ZUPIE$ [2010-02-19 13:02]

Justa oddała złoto przez głupotę!
Słusznie wkurzył się trener. Justyna intelektem nie grzeszy, ale nadrabia siłą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szczęśliwy [2010-02-19 12:35]

To wspaniały tandem,
więc nie kombinują tylko mówią wprost. A wyjazd Wieretelnego świadczy o jego roztropności, doświadczeniu i szacunku dla ich wspólnej pracy. W emocjach można wiele rzeczy zepsuć, a takie to dwa charaktery. Brawo Panie trenerze, gratulacje Justysiu i oby tak dalej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ziom [2010-02-19 11:52]

słusznie
Justysia trocha pokpiła ten zakręt, a Trener człowiek wielki i bardzo uczuciowy, chciał to przegryżć w samotności, ale wszystko się wyjaśniło i dobra jest, tak trzymać !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tata [2010-02-19 11:10]

nasze oczekiwania są za wysokie
żurnaliści nakrecili atmosfere 4medale , najlepiej złote, ale na oplimpiade przyjezdzają najlepsi , ludzie przygotowuja sie na olimpade 4 lata, więc dajmy spokój dziewczynie , tam nie jest łatwo zdobyć medal , ja sie ciesze z każdego sukcesu, bo pozostali Polacy miejsca zajmują 23 i wyżej to jest tragedia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wis [2010-02-19 09:15]

a trener był mistrzem opimpijskim?
Łatwo jest obserwować i pokazywać błędy innych, a czy trener sam zdobył medal olimpijski?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~poli [2010-02-19 10:19]

co ty wiesz o sporcie
Wiekszosć trenerów tylko lizneło dana dyscypline jako zawodnik ci ludzie muszą umieć zarzadzać ludzkimi umiejetnościami i widzieć , widzieć , widzieć !!!!! i jeszcze raz widzieć, operować ćwiczeniami itp.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rico [2010-02-19 10:14]

Jeżdżę...
na nartach zjazdowych co tydzień.Natomiast wiele lat temu brałem udział w paru biegach narciarskich dla amatorów ,między innymi w Biegu Piastów , i do dzisiaj pamiętam szalone zjazdy z góry na biegówkach .Był to dla mnie horror,szczególnie Bieg Gwarków.Dlatego też nie dziwię się ,że do dzisiaj mam opory żeby wrócić z powrotem na trasy biegowe,wolę zjazdówki.Nawet nauczyłem sie na snowboardzie. DLA WSZYSTKICH BIEGACZY I BIEGACZEK CZAPKI Z GŁÓW ! szczególnie przy zjazdach z góry

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wodnik54 [2010-02-19 10:09]

PRZESADYZM
Co by tu nie mówić, to uważam rozliczanie zawodnika za srebrny medal i grożenie mu paluchem za bardzo duży "przesadyzm". Fakt, że Wieretielny jest bardzo dobrym trenerem znany jest wszystkim i bardzo dobrze! Ale nie powinien "naburmuszać" się na naszą Justysię za SREBRO OLIMPIJSKI do jasnej cholery!!! Jeszcze dwie konkurencje przed nią więc raczej wsparcia i otuchy, komfortu psychicznego wymaga nie "ochrzanu", że została wicemistrzynią olimpijską.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dudek 2007 [2010-02-19 09:55]

Wiadomo Justyna!
To, że Justyna jest Najlepsza na swiecie nie trzeba ani udowadniac, ani komentowac!!! Powszechnie wiadomo, ze Justyna nie lubi sprintu i zle sie w nim czuje (to wlasnie trener Wierietielnyj "zrobil" z dlugodystansowej zawodniczki sprinterke !!! I to jaka?!!)Poza tym jest piekna Polka i urody moga Jej pozazdroscic wszystkie inne nacje!!! Ja mam jednak zupelnie inne pytanie i chcialbym, aby Ktos mi na to odpowiedzial: za co dostaja pieniadze Ci wszyscy (cala kupa) dzentelmeni nazywani "serwisantami" (tak jak by nie bylo pieknych, polskich slow!)! Wszyscy widzielismy, ze narty Justyne niosly niesamowicie na podbiegach (nie miala rownych rywalek), natomiast tracila znacznie (nie tylko do Norwezki) na zjazdach. To Oni przegrali ten wyscig, a nie Justyna. Wyraznie bylo widac, ze narty rywalki jada wspaniale wlasnie na zjezdzie, zwlaszcza tuz przed wjazdem na stadioion, kiedy juz bylo za pozno na Jej dogonienie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~werti singiel [2010-02-19 09:54]

mial rację- tak się nie
przegrywa złota ,zjezdzała jak traktor z kopą słomy musi poprawić zjazdy bo szkoda wysilku jaki wkłda w bieg

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kleks [2010-02-19 09:54]

A ja trenera rozumiem
Tylko wtedy kiedy się od siebie i zawodnika wymaga perfekcji , mozana osiągnąć to czego w polskim sporcie sie prawie nie spotyka - zwycięstwo. Wygrać może tylko jeden/jedna i po prostu trzeba być NAJLEPSZYM . Przy dzisiejszej konkurencji jakikolwiek błąd powoduje utratę medalu. Bardzo, bardzo gratuleję pani Justynie i wierzę że złoto będzie . W słabiutkim polskim sporcie kireowanym przez różnych Drzewieckich, Lipców ,Listkiewiczów czy Lato wystarczą im miejsca od 6 do 10 byle tylko kasa płynęła . Dobrze że jest ktoś taki jak pani Justyna i jej trener którzy chcę dużo więcej .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Xiara [2010-02-19 09:48]

Miał rację
niestety

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Azazel [2010-02-19 09:44]

Wielkie brawa
Justynko kochamy Ciebie.Jesteśmy z Ciebie dumni i trzymamy za Ciebie kciuki.Jesteś wielka !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~delfin [2010-02-19 09:03]

ten weretelny
to jakis nienornamlny?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12813

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4