Polska Dziennik Bałtycki

Przeżyli horror czekając na policję

  A A A

fot. Jupiterimages

Zagryziony pies broniący posesji, a pod drzwiami dwaj bandyci dobijający się do domu kijem bejsbolowym i grożący śmiercią - w takich warunkach rodzina z trójką dzieci przez prawie godzinę błagała o przyjazd policję - donosi "Dziennik Bałtycki".

W niedzielę 1 czerwca po godzinie 22, owczarek niemiecki pilnujący posesji pana Turczyna zaczął ujadać. Właściciel posesji zobaczył przez okno dwóch mężczyzn z pitbullem na rękach. Okazało się, że mężczyźni chcieli przerzucić pitbulla, żeby powalczył sobie z owczarkiem.

Pan Turczyn myśląc, że to żart poprosił, żeby odeszli. Po czym zadzwonił na policję z informacją - po naszej ulicy chodzą mężczyźni z niebezpiecznym psem. Dyżurujący policjant powiedział, że o psie wie.

Nieznajomi kopniakiem otworzyli furtkę. Pitbull rzucił się na owczarka. Jego właściciel szczuł psa, krzycząc: "Kiler, gryź mocniej, zagryź go!". Potem napastnicy skierowali się w stronę Ryszarda Turczyna ze słowami "Ty też już nie żyjesz".

Pan Ryszard cofnął się do domu, bandyci zaczęli walić w drzwi. Wtedy ponownie zadzwonił po policję, żądając interwencji, bo bandyci grożą mu śmiercią. Jak mówi, usłyszał od policjanta - jedyny radiowóz pojechał z nietrzeźwym do wejherowskiego szpitala, więc będzie trzeba poczekać.

I od tego telefonu, jak twierdzi, minęło aż 50 minut, zanim pojawili się funkcjonariusze z pobliskiej Redy. A bandyci cały czas dobijali się do domu, waląc w drzwi kijem bejsbolowym.

Modliliśmy się, żeby bandyci nie wdarli się do domu, bo byłoby po nas. Byliśmy zdani tylko na siebie. W końcu przyjechała policja z Redy, a po około kwadransie także rumska.

Bandyci nie stawiali oporu. Jak później zeznali, napadli na tę posesję tak dla zabawy. Agresywny pitbull został im zabrany, przebywa w schronisku.

Sprawę obiecuje wnikliwie zbadać wejherowska prokuratura. - Przyjrzymy się dokładnie wszystkim okolicznościom tego zdarzenia - zapewnia Dariusz Witek-Pogorzelski, prokuratur rejonowy w Wejherowie

Nadkom. Jan Kościuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku pytany o to czy policjanci zachowali się prawidłowo odpowiada: Uzyskałem informację, że właściciel owczarka najpierw sam wdał się w awanturę z właścicielem pitbulla i dopiero kiedy został zaatakowany przez niego, zaczął wzywać policję. W czasie interwencji w kierunku policjantów popłynęły groźby poszczucia psem, wulgaryzmy i agresja, dlatego funkcjonariusze musieli być zdecydowani w swoim działaniu i tacy byli. Obaj mężczyźni, którym towarzyszył pitbull, zostali zatrzymani. Wobec powyższego mogę domniemać, że informacje przekazane redakcji są prawdopodobnie przekłamane i nie polegają na prawdzie. Jednocześnie pragnę przypomnieć, że każdej osobie, która ma wątpliwości co do prawidłowej pracy policjantów, przysługuje prawo złożenia skargi. Taka skarga w tej sprawie do dziś nie wpłynęła.

Oficjalne wydanie internetowe www.dziennikbaltycki.pl


oceń
0
0
Podziel się
 

Sonda

Czy Twoim zdaniem Krzysztof Rutkowski powinien dostac nagrodę za pomoc w odnalezieniu Magdy?

głosuj

łączna liczba głosów: 12745

zobacz wyniki »

zobacz wszystkie sondy »

magazyny

dzienniki

internet

Internet

Internet

Usługi

Wyszukiwanie wiadomości z konkretnego dnia

Poprzedni miesiąc Następny miesiąc Luty 2012
pn wt śr cz pt sb nd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska