Cały ten cyrk
Tomasz Kot: "Aktorstwo było i jest dla mnie wielką i wciąż nie odkrytą przygodą. Najważniejsze było to, żeby zobaczyć, co jest w środku – za kulisą, za kurtyną. To wciąż jest dla mnie fascynujące - odkrywanie świata sztuki za każdym razem jest inne. Wciąż chce się więcej. Jako licealista, który chce zdawać do szkoły teatralnej, nie myślałem o tym, że kiedyś wydłubię sobie łóżko z kokosa, tylko przede wszystkim chciałem się dostać do szkoły teatralnej. A tam trzeba pokonać tysiąc kandydatów i ma się 20 minut, żeby przekonać do siebie komisję. To jest problem, którym się wówczas żyje. Nie myśli się o tym, co będzie później, bo sam egzamin do szkoły aktorskiej wydaje się granicą nie do przeskoczenia".
Zamieszczone wypowiedzi Tomasza Kota pochodzą z wywiadu z magazynu "Gentelman".
przeczytaj artykuł »